Ukraina przekonuje: Zakaz wjazdu do UE dla rosyjskich żołnierzy
Ukraiński minister spraw zagranicznych Andrij Sybiha przekonuje Unię Europejską do wprowadzenia całkowitego zakazu wjazdu dla Rosjan, którzy brali udział w inwazji Ukrainy.
Najważniejsze informacje:
- Ukraina apeluje o unijny zakaz wjazdu dla rosyjskich żołnierzy zaangażowanych w wojnę.
- Podobne rozwiązanie wprowadzono już w Estonii.
- Szef ukraińskiej dyplomacji zaznaczył, że takie rozwiązanie ma przynieść "długoterminowe bezpieczeństwo narodowe państw europejskich i ochronę ich obywateli przed rosyjskimi bandytami".
Minister spraw zagranicznych Ukrainy Andrij Sybiha przekonuje do wprowadzenia w całej Unii Europejskiej całkowitego zakazu wjazdu dla obywateli Rosji, którzy brali udział w inwazji Ukrainy. Sybiha przekonuje, że wzmocniłoby to bezpieczeństwo Europy. "Każdy Rosjanin, który podpisuje kontrakt na inwazję na Ukrainę, musi wiedzieć, że jednocześnie podpisuje sobie dożywotni zakaz wjazdu do Europy" – podkreślił Sybiha.
"Należy wprowadzić całkowity zakaz wjazdu do całej UE dla obywateli Rosji, którzy brali udział w rosyjskiej agresji na Ukrainę" – napisał w poniedziałek na platformie X.
Szef ukraińskiej dyplomacji zaznaczył, że takie rozwiązanie ma przynieść "długoterminowe bezpieczeństwo narodowe państw europejskich i ochronę ich obywateli przed rosyjskimi bandytami". Dodał też, że zakaz powinien być także sygnałem odstraszającym dla przyszłych uczestników wojny.
Sybiha przypomniał, że Estonia wdrożyła już podobne decyzje na poziomie krajowym, pokazując – jak napisał – że taki mechanizm działa. "Teraz nadszedł czas rozszerzyć to na całą Unię Europejską" – dodał minister, apelując do partnerów z UE o poważne potraktowanie tej inicjatywy.
W niedzielę Ministerstwo Spraw Zagranicznych Estonii poinformowało, że objęło zakazem wjazdu do kraju ponad tysiąc rosyjskich żołnierzy. Estońskie władze podkreślają, że w zbrojnej agresji przeciwko Ukrainie uczestniczyło dotąd nawet 1,5 miliona obywateli Rosji, z czego około 640 tys. wciąż jest na froncie.
W samej zaś Rosji – podkreślono w komunikacie resortu – notowana jest najwyższa od ponad 15 lat liczba przestępstw z użyciem przemocy, a fala przestępczości częściowo związana jest z masowym powrotem z frontu skazanych wcześniej kryminalistów.