UE redukuje pracowników rosyjskiej misji. Podano liczbę
Moskwa została poinformowana przez Brukselę o redukcji liczby pracowników rosyjskiej misji przy UE do 40 osób. Wcześniej na ten temat mówiła już szefowa unijnej dyplomacji.
Najważniejsze informacje:
- Unia Europejska zdecydowała się ograniczyć liczbę pracowników rosyjskiej misji.
- Nowy limit wynosi 40 osób.
- Tak UE chce wywrzeć większą presję na Kreml.
Unia Europejska podjęła decyzję o zmniejszeniu liczby pracowników rosyjskiej misji przy UE do 40 osób. Bruksela poinformowała już Rosję o tym zamiarze - przekazało w czwartek MSZ Rosji.
UE redukuje pracowników rosyjskiej misji. Podano liczbę
W poniedziałek szefowa unijnej dyplomacji Kaja Kallas mówiła, że UE musi wywierać większy nacisk na Rosję. Polityczka poinformowała już wówczas, że podjęła decyzję o ograniczeniu liczby pracowników rosyjskiej misji przy UE do 40 osób.
Kallas podkreśliła, że Unia nie zamierza tolerować "nadużywania uprawnień dyplomatycznych" przez stronę rosyjską. Przekazała również, że wspólnie z Komisją Europejską pracuje nad zakazem wjazdu dla byłych żołnierzy rosyjskich do strefy Schengen.
- Nie chcemy, aby zbrodniarze wojenni i sabotażyści kręcili się po naszych ulicach - powiedziała Kallas na konferencji prasowej po spotkaniu unijnych ministrów spraw zagranicznych.
Nie udało się osiągnąć porozumienia ws. nowych sankcji wobec Rosji
Szefowa dyplomacji UE przyznała ponadto, że ministrom nie udało się w poniedziałek osiągnąć porozumienia w sprawie 20. pakietu sankcji wobec Rosji.
- To porażka i wiadomość, której nie chcieliśmy (musieć - red.) dzisiaj przekazywać - stwierdziła. Dodała jednak, że prace nad pakietem trwają i prowadzone są rozmowy na "różnych poziomach", aby przekonać Węgry oraz Słowację do kontynuowania prac.
- Bardzo żałuję, że nie udało nam się dzisiaj osiągnąć porozumienia, biorąc pod uwagę, że jutro przypada smutna (czwarta - red.) rocznica rozpoczęcia tej wojny - dodała, nawiązując do rocznicy ataku Rosji na Ukrainę w 2022 roku.
Rosja już zapowiedziała działania odwetowe. Rzeczniczka prasowa rosyjskiego MSZ Maria Zacharowa oceniła, że decyzja UE była "dyskryminująca" i ma to tylko potwierdzać, że wspólnota europejska nie zasługuje na udział w negocjacjach w sprawie zakończenia wojny na Ukrainie.