"Nie do przyjęcia". Ukraina wysłała pismo ws. rurociągu "Przyjaźń"
Ukraina stanowczo sprzeciwia się naciskom niektórych krajów UE w kwestii rurociągu "Przyjaźń", wskazując na rosyjską odpowiedzialność za wstrzymanie przepływu ropy.
Najważniejsze informacje:
- Ukraina obarcza Rosję odpowiedzialnością za problemy rurociągu "Przyjaźń".
- Kijów sprzeciwia się politycznym naciskom ze strony państw UE.
- Ukraina dąży do jak najszybszego przywrócenia tranzytu zgodnie z przepisami.
Ukraina podkreśla, że pełna odpowiedzialność za wstrzymanie tranzytu rosyjskiej ropy przez rurociąg spoczywa na Rosji, której ataki 27 stycznia poważnie uszkodziły kluczowe obiekty głównej stacji pomp w Brodach w obwodzie lwowskim. Uszkodzeniu uległy m.in. urządzenia technologiczne i pomocnicze rurociągu.
Ukraina wysłała pismo ws. rurociągu "Przyjaźń"
W liście przesłanym przed spotkaniem Grupy Koordynacyjnej UE ds. ropy i produktów naftowych 25 lutego Ukraina podkreśliła, że nie akceptuje presji politycznej ani ultimatum ze strony niektórych państw UE, w tym groźby wstrzymania dostaw oleju napędowego i energii elektrycznej czy blokowania pomocy i sankcji wobec Rosji.
Według Kijowa takie działania wzmacniają pozycję agresora i stoją w sprzeczności z zasadami unijnej solidarności energetycznej.
"Pełna odpowiedzialność za wstrzymanie przesyłu ropy naftowej rurociągiem "Przyjaźń" spoczywa wyłącznie na Federacji Rosyjskiej w wyniku jej ataku terrorystycznego na krytyczną infrastrukturę Ukrainy" - czytamy w piśmie.
Jednocześnie Ukraina zaznacza, że jest zainteresowana jak najszybszym przywróceniem tranzytu ropy w ramach obowiązujących przepisów prawnych.
Awantura o rurociąg
W ostatnich dniach główną przyczyną sporu Węgier i Ukrainy jest przerwanie dostaw rosyjskiej ropy, płynącej na Węgry przez Ukrainę rurociągiem Przyjaźń. Ropociąg był pod koniec stycznia celem ataku rosyjskiego i jest obecnie - jak podała strona ukraińska - remontowany. Budapeszt i Bratysława, kolejny odbiorca surowca, oskarżają jednak Kijów o celowe wstrzymywanie wznowienia tranzytu.
W reakcji na tę sytuację Węgry i Słowacja uwolniły swoje strategiczne rezerwy ropy i wstrzymały dostarczanie oleju napędowego na Ukrainę. Ponadto władze Słowacji zawiesiły dostawy energii elektrycznej na Ukrainę, a Węgry zagroziły podjęciem podobnej decyzji. Rząd w Budapeszcie zapowiedział też, że będzie blokować 20. pakiet sankcji UE wobec Rosji oraz unijną pożyczkę o wartości 90 mld euro dla Ukrainy, dopóki transport ropy nie zostanie wznowiony.
Źródło: pravda.com.ua