Uchylono ENA wobec Romanowskiego. Ruch Żurka
Sąd w Warszawie uchylił Europejski Nakaz Aresztowania wobec posła PiS Marcina Romanowskiego, który ukrywa się na Węgrzech. Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek zapowiada kolejne działania. - Został złożony ponowny wniosek w zastosowanie Europejskiego Nakazu Aresztowania wobec pana Romanowskiego - powiedział.
Minister sprawiedliwości i prokurator generalny Waldemar Żurek na konferencji prasowej odniósł się do decyzji Sądu Okręgowego w Warszawie, który zdecydował o uchyleniu Europejskiego Nakazu Aresztowania wobec posła PiS Marcina Romanowskiego, podejrzanego w sprawie Funduszu Sprawiedliwości.
- Został złożony ponowny wniosek w zastosowanie Europejskiego Nakazu Aresztowania wobec pana Romanowskiego - przekazał Żurek.
Minister przekonuje, że sąd miał wiedzę o azylu na Węgrzech, a także o decyzji Interpolu dotyczącej odmowy wydania czerwonej noty. Przypomnijmy: w uzasadnieniu sąd zarzucił Prokuraturze Krajowej, że śledczy nie poinformowali o tych dwóch kwestiach.
- Więc budzi to naszą naprawdę poważną wątpliwość, jak można w uzasadnieniu tego uchylenia, które zapadło kilka dni temu, mówić, że sąd nie wiedział o tym. To było w aktach sprawy - mówił.
"Nie do zaakceptowania"
- Kolejną rzeczą, która jest zadziwiająca, to jest to, że 19 grudnia tego roku sąd uchyla ENA, nie mając akt sprawy, bo akta sprawy były w prokuraturze, nie zawiadamiając prokuratury o posiedzeniu. Prokuratura wcześniej odpowiedziała pisemnie na wniosek adwokata pana Romanowskiego, pana adwokata Lewandowskiego. Odpowiedziała na piśmie, bo taki wniosek o uchylenie ENA, adwokat pana Romanowskiego złożył, więc prokuratura odpowiedziała. Sąd miał w aktach wszystkie te dane, które miał jeszcze w październiku, gdy rozszerzał ENA. I nagle, bez akt sprawy uchylił Europejski Nakaz Aresztowania - mówił.
- To jest rzecz bez precedensu, bo pamiętajmy, że prokuratura wnosiła o ten nakaz. Nie była poinformowana o posiedzeniu - powiedział.
- My będziemy próbować wnosić tutaj także inne środki dotyczące tej decyzji sądu, ale przyznam, że przyjęliśmy ją z mocnym, dużym zaskoczeniem. Część uzasadnienia, która naszym zdaniem ma elementy politycznej oceny, a nie prawnej, jest dla nas nie do zaakceptowania - mówił.
- Bardzo dziwna jest też sytuacja, kiedy w tak ważnych sprawach w warszawskim Sądzie Okręgowym orzeka tylko jeden człowiek, cały czas jednoosobowo, a tutaj jeszcze na posiedzeniu niejawnym. Więc my będziemy na pewno podejmować dalsze działania w tej sprawie - powiedział Żurek.
Żurek o "wątpliwościach" wobec Węgier
- I proszę też zwrócić uwagę na jeden element. Sąd mówi państwo węgierskie udzieliło azylu politycznego. Ale państwo węgierskie udzieliło azylu politycznego na Węgrzech, a uchylenie nie oznacza uchylenia na całą Europę, na wszystkie kraje, które są związane Europejskim Nakazem Aresztowania. Naszym zdaniem jednak jest to bardzo niespójne - mówił.
Żurek stwierdził też, że ma "poważne wątpliwości" co do działań Węgrów.
- Wiemy dobrze, że Węgry są dzisiaj objęte pewną procedurą dotyczącą praworządności na Węgrzech. To właśnie Węgry w całej Unii Europejskiej są wskazywane jako to państwo, które nie respektuje w sposób odpowiedni prawa unijnego. Co ciekawe, w tym uzasadnieniu sąd powołuje się właśnie na Węgry jako swego rodzaju wzorzec prawidłowego działania, a wiemy o tym, że państwa unijne mają zasadę wzajemnego zaufania do wymiaru sprawiedliwości danego kraju, który jest we wspólnocie. Właśnie po to powstało ENA, że my mamy tę gwarancję - mówił.
- I teraz mamy sytuację, że jedno z państw mówi: w innym państwie unijnym nie mamy respektowanych zasad demokracji, nie mamy niezawisłych sądów, w związku z tym musimy udzielić azylu politycznego członkowi Unii. No to tak naprawdę działa wbrew unijnemu prawu - powiedział Żurek.
Romanowski ukrywa się na Węgrzech
Podejrzany w śledztwie dotyczącym Funduszu Sprawiedliwości były wiceminister sprawiedliwości, poseł Prawa i Sprawiedliwości Marcin Romanowski 19 grudnia 2024 roku otrzymał azyl polityczny na Węgrzech.
Śledztwo Prokuratury Krajowej dotyczy Funduszu Sprawiedliwości i obejmuje wiele wątków, w tym przekroczenie uprawnień przez urzędników. Romanowski, jako były wiceszef MS, jest oskarżony o 11 przestępstw, w tym udział w zorganizowanej grupie przestępczej i manipulowanie konkursami na dotacje.