Atak ekstremistów w Berlinie? Ucierpiały tysiące gospodarstw
W południowo-wschodnim Berlinie około 50 tys. gospodarstw domowych zostało pozbawionych prądu. Awarię spowodowało podpalenie przewodów na dwóch słupach energetycznych. Według policji odpowiedzialni za to są ekstremiści.
Co musisz wiedzieć?
- Gdzie i kiedy doszło do awarii? We wtorek nad ranem w południowo-wschodnim Berlinie, w okręgu Treptow-Koepenick, doszło do awarii zasilania.
- Co było przyczyną awarii? Według policji, podpalenie przewodów na dwóch słupach energetycznych przez ekstremistów.
- Jakie są skutki awarii? Około 50 tys. gospodarstw domowych, 3 tys. firm i dwa domy opieki zostały pozbawione prądu.
Jak doszło do awarii?
Około godziny 3 w nocy służby otrzymały zgłoszenie o pożarze w okręgu Treptow-Koepenick. Strażacy potrzebowali godziny, aby ugasić ogień, który uszkodził przewody na dwóch wysokich słupach energetycznych. Według wstępnych informacji sprawcy użyli środka przyspieszającego spalanie - podała agencja dpa.
Policja podejrzewa ekstremistów
Policja podejrzewa, że za atakiem stoją ekstremiści, a wybór słupów energetycznych jako celu wskazuje na podłoże polityczne. Śledztwo przejął specjalny wydział berlińskiej policji kryminalnej. "Na razie nie wiadomo, jaki dokładnie motyw mieli sprawcy" - informuje berliński dziennik "Tagesspiegel".
Czytaj także: "To dopiero początek". Merz ostrzega przed planem Putina
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
Nawrocki wkrótce w Berlinie. Rzecznik prezydenta zapewnia: Upomni się o reparacje
Od godziny 3:30 około 50 tys. gospodarstw domowych, 3 tys. firm oraz dwa domy opieki pozostawały bez prądu. Do południa we wtorek prąd odzyskało 15 tys. poszkodowanych gospodarstw. Sytuacja wciąż jest monitorowana przez służby.