Tusk reaguje na wyrok ws. TK. Zapowiada duże zmiany
- Spodziewałem się takiego orzeczenia. Mówię o tym bez satysfakcji, bo to jest zawsze bardzo złe dla Polski, kiedy trybunały międzynarodowe mówią, że coś złego stało się w Polsce - tak wyrok TSUE ws. Trybunału Konstytucyjnego komentował premier Donald Tusk. Stwierdził, że jednak jest "zielone światło" do naprawy TK.
Trybunał Konstytucyjny w Polsce nie spełnia wymogów niezawisłego i bezstronnego sądu - orzekł TSUE. Stwierdzono też, że TK nie może uchylić się od respektowania wspólnych wartości zapisanych w Traktacie o UE. To reakcja na skargę, jaką dwa lata temu złożyła Komisja Europejska.
- I oczywiście my wiemy, że to się stało za czasów Kaczyńskiego, Ziobry i Dudy, i wiemy, jakie to jest zło. Myśmy tak samo to definiowali i wiadomo, że Trybunał Konstytucyjny w Polsce jest wadliwy. Z naszego punktu widzenia on nie może działać, on w ogóle nie funkcjonuje. I ten werdykt, to orzeczenie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej potwierdza tylko - mówił.
- Wydaje się, że od tego momentu będziemy mogli starać się naprawić Trybunał Konstytucyjny poprzez uzupełnianie systematyczne składu, bo tam te kadencje wygasają - mówił Tusk.
Dodał, że w momencie, gdy uzyskana zostanie sytuacja, gdy w TK będzie można "wybrać zgodnie z regułami, zgodnie z prawem" przewodniczącego, to będzie można uznać, że "Trybunał znowu działa prawidłowo".
- Ten proces będzie trwał, ale jest coś więcej niż światełko w tunelu. Powiedziałbym, że jest zielone światło do naprawy Trybunału i rozmawiałem już o tym z liderami partii koalicyjnych i myślę, że znajdziemy kilka ścieżek, tak aby możliwie szybko Polska odzyskała Trybunał Konstytucyjny zgodny z prawem, mogący w związku z tym też orzekać i interpretować konstytucję - powiedział Tusk.
TK komentuje. "Nie ma wpływu"
Trybunał Konstytucyjny pod przewodnictwem Bogdana Święczkowskiego wydał komunikat, w którym skrytykował orzeczenie TSUE.
"Decyzja TSUE nie ma żadnego wpływu na funkcjonowanie konstytucyjnych organów Rzeczypospolitej Polskiej. Zapadła ona całkowicie poza kompetencjami tego organu" - przekazał TK. "Do TSUE nie należy ocena polskiej Konstytucji ani polskiego Trybunału Konstytucyjnego" - podkreślono w komunikacie.
"Po raz kolejny należy podkreślić, że najwyższym prawem w Rzeczypospolitej Polskiej jest Konstytucja, a nie decyzje zagranicznych organów. Polska nie zrzekła się tego, wstępując do UE. Nie przekazała unijnym organom kompetencji dotyczących władzy sądowniczej i wymiaru sprawiedliwości" - zaznaczono.
TK powołał się też na orzecznictwo z 11 maja 2005 roku, w składzie pod przewodnictwem prof. Marka Safjana, w którym stwierdzono "Konstytucja RP pozostaje – z racji swej szczególnej mocy – «prawem najwyższym Rzeczypospolitej Polskiej» w stosunku do wszystkich wiążących Rzeczpospolitą Polską umów międzynarodowych, do których zaliczają się także umowy stanowiące podstawę przekazania kompetencji «w niektórych sprawach». Pierwszeństwo prawa unijnego (art. 91 ust. 3) dotyczy tylko ustaw, nie Konstytucji".