TSUE zajmie się Sądem Najwyższym. Jest termin kluczowej rozprawy
W poniedziałek w Luksemburgu odbędzie się rozprawa przed TSUE dotycząca statusu tzw. neosędziów w Sądzie Najwyższym oraz legalności obsady stanowisk kierowniczych w SN.
Najważniejsze informacje:
- TSUE rozstrzygnie, czy neosędziowie mogą zasiadać w składach SN i pełnić funkcje kierownicze.
- Sprawa zaczęła się w 2018 r. od pytania ówczesnego sędziego z Krakowa, Waldemara Żurka.
- Trybunał już orzekł w 2021 r., ale wykonanie wyroku w Polsce utknęło w Sądzie Najwyższym.
TSUE ma odpowiedzieć, czy w składach orzekających SN mogą brać udział osoby powołane w wadliwej procedurze nominacyjnej. Pytania obejmują zarówno nominacje dokonane na wniosek Krajowej Rady Sądownictwa ukształtowanej ustawą z 8 grudnia 2017 r., jak i przypadki powołań mimo wstrzymania uchwał KRS przez Naczelny Sąd Administracyjny.
Od odpowiedzi zależy ważność rozstrzygnięć zapadających w SN oraz zasada bezstronności sądu.
PRZECZYTAJ TAKŻE: Wyrok TSUE ws. TK. "Nie spełnia wymogów"
Co ma rozstrzygnąć TSUE w sprawie Sądu Najwyższego?
Trybunał ma też rozstrzygnąć, czy osoby powołane z uchybieniami mogą pełnić funkcje w kierownictwie SN: I prezesa, prezesa izby, przewodniczącego wydziału oraz inne funkcje w organach sądu. Ważne jest również, czy prezesi izb wybrani w zakwestionowanej procedurze mogą wyznaczać składy orzekające i czy takie składy spełniają kryteria niezawisłości i bezstronności wynikające z prawa UE.
W grę wchodzi także pytanie, czy sędzia SN ma prawo i obowiązek odmówić udziału w składzie, w którym większość stanowią neosędziowie, aby uniknąć rozstrzygnięcia przez sąd nieniezawisły i niebezstronny.
Sprawa rozpoczęła się w 2018 r. z inicjatywy ówczesnego sędziego Sądu Okręgowego w Krakowie Waldemara Żurka, dziś ministra sprawiedliwości.
Jakie mogą być skutki dla orzeczeń SN i kierownictwa sądu?
TSUE ma też ocenić zakres uprawnień administracyjnych osób powołanych w kwestionowanej procedurze, w tym możliwość wyznaczania składów orzeczniczych. Dla praktyki orzeczniczej kluczowe będzie, czy takie składy można uznać za zgodne z wymogami prawa unijnego. Chodzi o odpowiedź na pytanie, czy decyzje i wyroki wydawane w takich składach mają gwarancję bezstronności.
Trybunał już raz orzekał w tej sprawie w 2021 r. Akta po odesłaniu z Luksemburga do Warszawy zostały zablokowane w Sądzie Najwyższym, co uniemożliwiło wykonanie wyroku. Z tego powodu postępowanie nadal trwa i wraca na wokandę TSUE.
Przypomnijmy, że w wyroku z 15 lipca 2021 r. TSUE uznał, że system dyscyplinarny wobec sędziów w Polsce - w szczególności działalność Izby Dyscyplinarnej SN - jest niezgodny z prawem UE i nie gwarantuje niezależności sądów.