Trump wskazuje sojuszników w Wenezueli. Padły nazwiska
Donald Trump zasugerował udział Marii Coriny Machado w rządzeniu Wenezuelą i potwierdził zamiar rozmów z Delcy Rodriguez. Zaprosił koncerny naftowe do inwestycji, zapowiadając gwarancje bezpieczeństwa.
Najważniejsze informacje:
- Trump rozważa udział opozycjonistki Marii Coriny Machado w "pewnych aspektach" rządzenia Wenezuelą.
- Prezydent USA zamierza "wkrótce" spotkać się z Delcy Rodriguez i przedstawicielami władz w Caracas.
- Wezwał firmy naftowe do wejścia na rynek Wenezueli, mówiąc o potencjalnych inwestycjach ponad 100 mld dol.
Podczas spotkania z przedstawicielami sektora naftowego Donald Trump zapowiedział, że Maria Corina Machado może zostać włączona w niektóre obszary rządzenia w Wenezueli.
Jednocześnie przyznał, że zamierza rozmawiać z obecnie rządzącą następczynią Nicolasa Maduro, Delcy Rodriguez. Zapewnił, że celem USA jest doprowadzenie do demokracji w Wenezueli, choć zaznaczył, że najpierw konieczne jest ustabilizowanie kraju.
PRZECZYTAJ TAKŻE: Zmiana w stosunkach USA-Rosja. "Trump pokazał swoją siłę"
Co dalej z opozycją i władzą w Caracas?
Trump potwierdził plan spotkania w przyszłym tygodniu z wenezuelską noblistką. Stwierdził, że celem spotkania ma być przekazanie mu przez nią Pokojowej Nagrody Nobla i zaznaczył, że powinien zdobyć po jednej nagrodzie za każdą z wojen które rzekomo zakończył.
Dopytywany, czy Machado mogłaby pełnić rolę w rządzeniu, odparł: - Może być zaangażowana w pewien aspekt tego - powiedział Donald Trump. Dodał również: - Będę musiał z nią o tym pomówić - zaznaczył.
Trump spotkał się z szefami firm naftowych
Podczas spotkania z szefami 17 firm naftowych z USA - a także z Hiszpanii, Francji i Włoch - Trump zachęcał ich do inwestycji w wenezuelski sektor naftowy, deklarując, że może udzielić im gwarancji bezpieczeństwa.
Niemal wszyscy przedstawiciele wyrazili chęć wkroczenia do kraju. Przedstawiciel Chevrona, jedynej obecnej w tej chwili w kraju firmy z USA, zapewniał, że może w ciągu 12-18 miesięcy znacznie zwiększyć wydobycie ropy. Zapewniał też, że w kraju istnieje wiele okazji do inwestycji.
Trump zapowiadał, że firmy wydadzą łącznie ponad 100 mld dol. Ostrzegał też firmy, że jeśli nie zawrą układu z administracją, by wejść do Wenezueli, zrobią to inne spółki czekające tylko na okazję.
Wyjątkiem w chórze entuzjastycznych wypowiedzi były wypowiedzi dyrektora koncernu ExxonMobil, który tłumaczył, że firma najpierw potrzebuje odpowiednich rozwiązań prawnych i rozeznania terenu, by zdecydować się na inwestycje w Wenezueli.
Prezydent USA twierdził, że jeśli nie odsunąłby Nicolasa Maduro, kontrolę nad krajem przejęłyby Rosja lub Chiny. Zaznaczył jednocześnie, że jest otwarty na prowadzenie interesów z oboma krajami, zwłaszcza Chinami, w kwestii sprzedaży im ropy naftowej.