Przełom w Wenezueli. Władze uwalniają więźniów politycznych
Wenezuela rozpoczęła uwalnianie więźniów politycznych. Ta decyzja wynika z działań USA, które obaliły rząd Nicolasa Maduro. Władze Hiszpanii potwierdziły zwolnienie kilku ich obywateli.
Najważniejsze informacje:
- Wenezuela uwalnia więźniów politycznych jako wyraz dobrej woli.
- Wśród zwolnionych jest znana działaczka na rzecz praw człowieka Rocío San Miguel.
- Na czele władz stoi obecnie wiceprezydentka Delcy Rodriguez po obaleniu Nicolasa Maduro.
Władze Wenezueli przedstawiły decyzję o zwolnieniach jako gest dobrej woli. Hiszpańskie MSZ przekazało, że na wolność wyszło pięciu obywateli Hiszpanii, w tym jedna osoba z podwójnym obywatelstwem. Według doniesień BBC, wśród zwolnionych miała znaleźć się znana obrończyni praw człowieka Rocío San Miguel.
Kilka dni wcześniej doszło do przełomu politycznego. Po schwytaniu i wywiezieniu z kraju dotychczasowego przywódcy Nicolasa Maduro przez siły zbrojne USA, władzę utrzymali jego stronnicy, a obowiązki prezydenta objęła wiceprezydentka Delcy Rodriguez. Na tym tle pojawiły się pierwsze decyzje o wypuszczaniu osób przetrzymywanych w głośnych sprawach.
Uwolnienie Rocío San Miguel, ekspertki w zakresie bezpieczeństwa i obrony, to pierwszy potwierdzony przypadek w tej serii. Organizacja Foro Penal podała, że w czwartek wyszło na wolność dwóch czołowych polityków opozycji. Z więzienia wyszedł 62-letni Enrique Marquez, który wcześniej publicznie poparł zwycięstwo Edmundo Gonzaleza w wyborach prezydenckich w 2024 r. Wraz z nim zwolniono Biagio Pilieriego, lidera partii opozycyjnej i deputowanego znanego z krytyki rządu.
Donald Trump we wpisie w Truth Social ocenił, że jest to znak "poszukiwania pokoju". "To bardzo ważny i mądry gest. USA i Wenezuela dobrze ze sobą współpracują, zwłaszcza w zakresie odbudowy – w znacznie większej, lepszej i nowocześniejszej formie – ich infrastruktury naftowej i gazowej" - napisał amerykański przywódca.
"Ze względu na tę współpracę odwołałem wcześniej oczekiwaną drugą falę ataków, która, jak się wydaje, nie będzie potrzebna, niemniej jednak wszystkie statki pozostaną na miejscu ze względów bezpieczeństwa i ochrony" - poinformował Trump.
Więźniowie polityczni w Wenezueli
Opozycja oraz organizacje broniące praw człowieka od lat alarmują, że aresztowania służą tłumieniu sprzeciwu wobec władz. Po kontrowersyjnych wyborach w 2024 r. takie sygnały nasiliły się, a liderka obozu opozycyjnego Maria Corina Machado, laureatka Pokojowej Nagrody Nobla, wielokrotnie apelowała o uwolnienie swoich współpracowników.
Władze w Caracas odrzucają zarzuty o istnieniu więźniów politycznych. Prokurator generalny Tarek Saab wraz z innymi przedstawicielami rządu utrzymują, że zatrzymania dotyczą poważnych przestępstw, a nie poglądów politycznych.
Symbolem represji stało się więzienie El Helicoide. Według szacunków, po schwytaniu Maduro i ogłoszeniu przez prezydenta USA Donalda Trumpa decyzji o zamknięciu tego ośrodka, wciąż może tam przebywać od 50 do 80 osób.
Organizacje praw człowieka wielokrotnie raportowały o torturach, w tym pobiciach i rażeniu prądem. Prezydent USA Donald Trump ogłosił, że wydał rozkaz zamknięcia El Helicoide, które stało się jednym z najbardziej rozpoznawalnych symboli politycznych represji w kraju. Wenezuelska Provea ostrzegła jednak, że skupienie uwagi wyłącznie na El Helicoide nie może przysłonić sytuacji w innych ośrodkach detencyjnych funkcjonujących w całym kraju.
Z danych Foro Penal wynika, że pod koniec grudnia w Wenezueli przebywało ponad 800 więźniów politycznych. Najnowsze zwolnienia mogą być początkiem szerszych zmian, ale organizacje pozarządowe podkreślają, że kluczowa będzie weryfikacja sytuacji we wszystkich zakładach i realny dostęp do wymiaru sprawiedliwości.