Trump nie wyklucza strat w ludziach. "Reżim dąży do zabijania"
Donald Trump ogłosił rozpoczęcie "wielkiej operacji bojowej" w Iranie, ostrzegając, że mogą wystąpić straty wśród Amerykanów.
Najważniejsze informacje:
- Trump ostrzega o możliwych stratach amerykańskich po atakach na Iran.
- Akcja "Epic Fury" potrwa kilka dni, jak poinformował Pentagon.
- Sekretarz stanu i liderzy Kongresu zostali wcześniej powiadomieni o możliwych atakach.
Prezydent USA Donald Trump poinformował, że rozpoczęła się "wielka operacja bojowa" w Iranie, która może skutkować stratami wśród amerykańskich żołnierzy. - Moja administracja podjęła wszystkie możliwe kroki, aby zminimalizować ryzyko dla personelu USA w regionie. Nie wypowiadam tego z łatwością, ale reżim irański dąży do zabijania - powiedział Trump w relacji wideo udostępnionej na Truth Social.
"Nikt nie ma wątpliwości". Ekspert wskazuje, co chcą osiągnąć USA
Prezydent podkreślił, że akcje te mają długoterminowy cel i są "szlachetną misją".
Jakie są cele operacji "Epic Fury"?
Pentagon nazwał bieżącą operację "Epic Fury". To druga seria ataków USA na Iran od powrotu Trumpa do Białego Domu w zeszłym roku. W czerwcu przeprowadzono uderzenia na irańskie obiekty nuklearne. Tym razem atak ma trwać kilka dni, jak poinformował Reuters.
Trump ostrzegł członków Irańskiego Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej, aby złożyli broń, obiecując im immunitet. - Inną opcją jest pewna śmierć - zaznaczył Trump. W ostatnich tygodniach Waszyngton i Teheran prowadzili rozmowy na temat irańskiego programu nuklearnego, które zakończyły się bez porozumienia.
Dlaczego operacja w Iranie budzi kontrowersje?
Sekretarz stanu Marco Rubio wcześniej informował liderów Kongresu o możliwych działaniach wojskowych. - Wszystko, co słyszałem od administracji przed i po tych atakach na Iran, potwierdza, że jest to wojna z wyboru bez strategicznego celu końcowego - powiedział Jim Himes, demokrata z Komitetu Wywiadu Izby Reprezentantów. Krytycy działań obawiają się, że konflikt z Iranem może eskalować nieprzewidywalnie.
Pomimo braku oficjalnych planów dalszych wystąpień publicznych przez Trumpa, Biały Dom potwierdził, że prezydent przebywa obecnie na Florydzie.
źródło: Reuters