Trump grozi Francji. "Nałożę 200-proc. cła"
Donald Trump zagroził nałożeniem 200-procentowych ceł na francuskie wina i szampany. AFP podaje, że powodem jest fakt, iż francuski przywódca Emmanuel Macron odmówił udziału jego kraju w tworzonej przez Trumpa Radzie Pokoju. Organ ten miałby nadzorować przestrzeganie zawieszenia broni w Strefie Gazy.
Pytany w Miami o doniesienia, że Francja nie dołączy Rady Pokoju, Donald Trump zasugerował, iż użyje ceł jako narzędzia nacisku na Emmanuela Macrona, którego pozycję zdeprecjonował, stwierdzając, że "nikt go nie chce, bo wkrótce opuści urząd".
- Więc wiecie, w porządku. To, co zrobię, to… nałożę 200-proc. cła na jego wina i szampany i on [Macron] dołączy [do Rady Pokoju]. Ale nie musi - dodał.
Trump wysuwa groźby. Chce nałożyć kolejne cła
Tworzona przez Donalda Trumpa Rada Pokoju miałaby nadzorować zawieszenie broni między Izraelem a Hamasem w Strefie Gazy, a także jej odbudowę. Na czele ciała kierującego Radą Pokoju stanąłby, według założeń Białego Domu, amerykański prezydent.
Waszyngton miał rozesłać zaproszenia do udziału w Radzie Pokoju przywódcom ponad 60 państw, w tym prezydentowi RP Karolowi Nawrockiemu oraz dyktatorom Rosji i Białorusi. Bloomberg donosi, że USA żądają od krajów uczestniczących w Radzie wpłaty co najmniej miliarda dolarów za stałe członkostwo. Jeśli te nie dokonałyby zapłaty, zasiadałyby w organie tylko przez trzy lata z możliwością odnowienia za zgodą przewodniczącego Rady.
Podczas rozmowy z dziennikarzami Trump odniósł się także do swoich zapowiedzi dotyczących aneksji Grenlandii, stwierdzając, że Europa nie zdoła przeszkodzić jego planom.
- Nie sądzę, żeby się za bardzo sprzeciwili. Musimy mieć Grenlandię, a oni nie są w stanie jej ochronić - powiedział. Nie wykluczył przy tym użycia siły militarnej.
Źródło: AFP