Trening wiceministra na WOŚP wywołał burzę. Błaszczak idzie do prokuratury
Jedna z aukcji prowadzonych w ramach WOŚP wywołała kontrowersje. Wiceszef MON Cezary Tomczyk zdecydował się wystawić wspólny trening strzelecki w 15. Sieradzkiej Brygadzie Łączności. W związku z tą inicjatywą Mariusz Błaszczak zapowiedział złożenie zawiadomienia do prokuratury.
W niedzielę trwa 34. finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. W tym roku WOŚP gra pod hasłem "Zdrowe brzuszki naszych dzieci". Celem zbiórki jest diagnostyka i leczenie chorób przewodu pokarmowego u najmłodszych pacjentów.
Błaszczak idzie do prokuratury ws. licytacji MON dla WOŚP
Jedna ze zbórek wzbudziła jednak kontrowersje. Chodzi o to, że wiceszef MON Cezary Tomczyk zdecydował się wystawić WOŚP wspólny trening strzelecki w 15. Sieradzkiej Brygadzie Łączności.
Z tego względu były szef MON Mariusz Błaszczak przekazał w niedzielę, iż "składa zawiadomienie do prokuratury w związku z opublikowanym nagraniem, w którym wiceminister obrony narodowej zachęca do licytacji, której nagrodą jest strzelanie na wojskowym symulatorze w czynnej jednostce wojskowej w Sieradzu".
"Wątpliwości dotyczą w szczególności: odpłatnego wykorzystania mienia i infrastruktury wojskowej Skarbu Państwa, możliwego przekroczenia uprawnień przez funkcjonariusza publicznego (art. 231 k.k.), naruszenia zasady neutralności politycznej Sił Zbrojnych RP, potencjalnej korzyści politycznej - jednostka znajduje się w okręgu wyborczym wiceministra" - wyliczył były minister.
"Sprawa wymaga rzetelnego zbadania, ponieważ wojsko nie może być wykorzystywane jako "nagroda" dostępna za pieniądze. Fakt, że "nagroda" dotyczy jednostki z okręgu wyborczego wiceministra jest dodatkowo bulwersujący" - uważa Błaszczak.
"Zarzuty, które otrzymałem ws. "linii Wisły" dotyczyły rzekomych korzyści politycznych, które miałem uzyskać. Sprawa licytacji, którą ogłosił wiceminister Tomczyk bez wątpienia wypełnia kryteria korzyści politycznych" - podsumował.
Źródła: x.com, WP