Tragedia w kopalni. Tusk zamieścił wpis
"Łączymy się dzisiaj wszyscy w bólu z rodzinami dwóch górników, którzy zginęli w kopalni Pniówek" - napisał premier Donald Tusk w mediach społecznościowych. O północy na briefingu przed kopalnią poinformowano, że po sześciogodzinnej akcji ratowniczej zastępy odnalazły poszukiwane osoby. Lekarz na miejscu zdarzenia stwierdził zgon obu pracowników.
- Pracownicy, którzy ulegli wypadkowi śmiertelnemu w ramach tego zdarzenia, byli bardzo doświadczonymi pracownikami z wieloletnim stażem - przekazał Adam Rozmus, wiceprezes Jastrzębskiej Spółki Węglowej, do której należy zakład. Górnicy mieli 40 i 41 lat.
Wcześniej z górnikami utracono kontakt po zdarzeniu pod ziemią. W tym miejscu pracowało łącznie 10 górników. Ośmiu zostało bezpiecznie ewakuowanych.
"Łączymy się dzisiaj wszyscy w bólu z rodzinami dwóch górników, którzy zginęli w kopalni Pniówek. Władze JSW zapewniły mnie, że bliscy ofiar otoczeni są właściwą opieką i mogą liczyć na wszelką pomoc" - napisał we wtorek rano w serwisie X premier Donald Tusk.
Akcja w kopalni Pniówek
Przypomnijmy, akcję ratunkową w kopalni Pniówek w Pawłowicach rozpoczęto w poniedziałek po południu. JSW przekazała, że około 830 metrów pod ziemią doszło do wycieku metanu.
Ośmiu górników wycofało się bezpiecznie, w rejon skrzyżowania. - Z dwoma pracownikami w momencie samego wycofywania straciliśmy kontakt - mówił wówczas Rozmus.
To 14. i 15. ofiara śmiertelna wypadków w tym roku w polskim górnictwie, zaś 11. i 12. w kopalniach węgla kamiennego. Kopalnia Pniówek jest zakładem o jednym z najwyższych w kraju wskaźników zagrożenia metanowego.
Źródło: WP/PAP