Tankowiec trafiony w Zatoce Perskiej. Potężna eksplozja
Brytyjski Urząd Handlu Morskiego opublikował komunikat o ataku na amerykański statek handlowy w północnej części Zatoki Perskiej, 30 mil morskich na południowy wschód od miasta Mubarak Al Kabeer w Kuwejcie. Do ataku przyznał się Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC).
Kapitan tankowca usłyszał potężną eksplozję na lewej burcie, a następnie zauważył małą jednostkę odpływającą z okolicy.
"W wodzie znajduje się olej wydobywający się ze zbiornika ładunkowego, co może mieć wpływ na środowisko. Statek nabrał wody, nie zgłoszono żadnych pożarów, a załoga jest bezpieczna" - czytamy w raporcie urzędu.
"Statkom zaleca się zachowanie szczególnej ostrożności podczas przejścia przez ten rejon oraz zgłaszanie wszelkiej podejrzanej aktywności" - przypomina brytyjski urząd.
Do przeprowadzenia ataku przyznał się Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC).
Zagrożenie dla statków na wodach w pobliżu Iranu. Trump reaguje
Prezydent USA Donald Trump zapowiedział, że jeśli będzie to konieczne, siły amerykańskiej marynarki wojennej będą eskortować tankowce przez Cieśninę Ormuz. Powiadomił też o udostępnieniu amerykańskiego ubezpieczenia wszystkim przewoźnikom działającym w cieśninie.
Dowództwo Centralne USA (CENTCOM) poinformowało w środę, że amerykańskie siły zaatakowały albo zatopiły ponad 20 irańskich okrętów. - Dzisiaj nie ma już ani jednego okrętu irańskiego w Zatoce Perskiej, cieśninie Ormuz i Zatoce Omańskiej - oświadczył admirał Brad Cooper, dowódca CENTCOM.
Przeczytaj też: Atak okrętu podwodnego na irański statek u wybrzeży Sri Lanki
Irańska Gwardia Rewolucyjna ogłosiła w poniedziałek wieczorem zamknięcie Cieśniny Ormuz i zagroziła, że podpali każdą jednostkę próbującą przepłynąć przez ten szlak. Według ONZ blokada uwięziła ok. 20 tys. marynarzy. Przez Cieśninę Ormuz przechodzi ok. 20 proc. zużywanej na świecie ropy naftowej.