Tajwan wzmacnia siły. Obawia się scenariusza z Wenezueli
Tajwan wzmacnia swoje siły obronne w odpowiedzi na możliwe zagrożenia ze strony Chin. Ministerstwo obrony zapewnia, że wojsko jest gotowe chronić prezydenta nawet przed atakami "dekapitacyjnymi".
Najważniejsze informacje:
- Tajwan przygotowuje się na ewentualne ataki "dekapitacyjne" ze strony Chin.
- Ministerstwo obrony zwiększa budżet o 87,5 mld dolarów tajwańskich.
- Ewentualne blokowanie budżetu może zagrozić bezpieczeństwu kraju.
Tajwan wzmacnia swoje systemy ochrony, aby sprostać potencjalnym zagrożeniom ze strony Chin. Wiceminister obrony Hsu Szu-chien wyjaśnia, że tajwańskie wojsko regularnie ćwiczy scenariusze kryzysowe, aby zapewnić bezpieczeństwo prezydenta kraju. Wszystko to w obliczu obaw o możliwe "ataki dekapitacyjne", wzorowane na niedawnych operacjach USA w Wenezueli.
Co zamierza Tajwan?
Hsu Szu-chien zaznacza, że sprzęt wojskowy na Tajwanie jest regularnie konserwowany i aktualizowany, co odróżnia sytuację wyspy od tej w Wenezueli. "Jeśli wróg robi postępy, my również musimy iść naprzód” - podkreśla wiceminister obrony.
Dalsze plany dotyczące obronności obejmują zwiększenie budżetu obronnego, co ma kluczowe znaczenie dla realizacji zakupów sprzętu i uzupełniania zapasów.
Ministerstwo obrony zaproponowało znaczący wzrost budżetu, co jest o ok. 561,4 mld dolarów tajwańskich. Wiceminister ostrzega, że niezatwierdzenie tego budżetu przez parlament wpłynie na 21 proc. wydatków operacyjnych.
Ewentualne zablokowanie środków przez opozycję może znacząco utrudnić dalszy rozwój tajwańskiego systemu obrony, w tym nowoczesnych systemów precyzyjnego rażenia.
Tajwan, jako jeden z kluczowych odbiorców amerykańskiego uzbrojenia, intensywnie współpracuje z Waszyngtonem, co wywołuje sprzeciw Pekinu. Chiny nadal uznają Tajwan za swoje terytorium i nie wykluczają użycia siły, aby przejąć nad nim kontrolę.