Człowiek Morawieckiego robi krok w tył ws. wycinki. Przyznaje się do "błędów komunikacyjnych"
- Moją intencją nie było wylesienie 966 hektarów - mówił na spotkaniu z radnymi prezydent Stalowej Woli Lucjusz Nadbereżny. Jak dodał, w tej sprawie doszło do "błędów komunikacyjnych". Wcześniej opisywaliśmy w Wirtualnej Polsce, że samorządowiec dążył do wylesienia 1000 hektarów pod budowę inwestycji przemysłowych.