tłit (strona 21 z 217)

Wyciągniemy wnioski z powodzi? Bosak nie jest taki pewny
2:52

Wyciągniemy wnioski z powodzi? Bosak nie jest taki pewny

Powódź 2024 spustoszyła południowe rejony kraju. Fala kulminacyjna nadal przetacza się przez niektóre miasta, jednak nie wyrządza już większych strat. W programie "Tłit" WP wicemarszałek Sejmu Krzysztof Bosak stwierdził, że "mamy w rządzie dywersantów". Gość programu wskazał, że jest to "każdy polityk, który wypowiada się przeciwko programowi budowy zabezpieczeń przeciwpowodziowych na Odrze". Podkreślił, że tacy ludzie pracują nawet w kierownictwie Wód Polskich. - Więc pod ogromnym znakiem zapytania stoi w tej chwili to, czy my z tej powodzi będziemy w stanie wyciągnąć wnioski i podnieść bezpieczeństwo powodziowe w Polsce - powiedział Bosak. Prowadzący program Michał Wróblewski zapytał, czy Wody Polskie działają efektywnie, czy może powinniśmy zlikwidować tę instytucję. Polityk Konfederacji stwierdził, że nie powinniśmy jej likwidować. - W każdej instytucji jest bardzo dużo zaniedbań, dużo opóźnień, błędów. Myślę, że tam też należy poprawić wynagrodzenia i poprawić zarządzanie - stwierdził. Według niego centralizacja gospodarki wodnej jest jak najbardziej uzasadniona, jednak trzeba poprawić zarządzanie. - Ta powódź bardzo wyraźnie pokazuje, że to jest problem ogólnopolski. Zaczyna się w górach, a kończy się w momencie, kiedy woda spływa do morza - podsumował Krzysztof Bosak.
Michał Wróblewski Michał Wróblewski
Kamila Gurgul Kamila Gurgul
Opowiedziała co, się działo w RARS. Bosak: nie byłem zaskoczony
6:01

Opowiedziała co, się działo w RARS. Bosak: nie byłem zaskoczony

W środę Wirtualna Polska opublikowała wywiad z byłą dyrektorką biura zakupów RARS Justyną Gdańską. W rozmowie z Pawłem Wiejasem opowiedziała o nieprawidłowościach w RARS w czasie rządów PiS. - To tak naprawdę wydaje się uzupełniać obraz, który już mamy - komentował następnie w programie "Tłit" WP, odnosząc się do sprawy, poseł Krzysztof Bosak. Wicemarszałek Sejmu powiedział, że gdy pojawiały się pierwsze artykuły w tej sprawie, "nie był zaskoczony, dlatego, że już w okresie rządów PiS słyszał od osób dobrze poinformowanych, że tam się pojawiają nieprawidłowości". W wywiadzie Gdańska wyznała, że po zakupie agregatów od Pawła Szopy (właściciela marki odzieżowej Red is Bad) "powiedziała 'dość' i nie zrealizowała kilku zadań'". - To w ogóle pokazuje nam specyfikę pracy w instytucjach państwowych. To znaczy, tam, gdzie ludzie mają bardzo duże kompetencje, są poddawani bardzo dużym konfliktom sumienia - ocenił Bosak. - Nie oszukujmy się, to nie występowało tylko w jednej instytucji za rządów PiS. To jest szersze zjawisko - dodał. Podkreślił, że "są potrzebni ludzie odważni, którzy jeśli będą zmuszani do jakichkolwiek patologii, nie będą chcieli w tym uczestniczyć i z udziałem mediów nagłośnią sprawę". - Wiemy dobrze, że wyłącznie doniesienia o możliwości popełnienia przestępstwa do prokuratury, albo zawiadomienie do CBA, nie załatwiało problemu - stwierdził.
Michał Wróblewski Michał Wróblewski
Kamila Gurgul Kamila Gurgul
Nowela ustawy o KRS. "Nie będzie posypywania głowy popiołem"
7:10

Nowela ustawy o KRS. "Nie będzie posypywania głowy popiołem"

Nowelizacja ustawy o KRS zakłada wybór 15 sędziów-członków KRS. Ich wyłonienie ma się odbywać w wyborach bezpośrednich i w głosowaniu tajnym, w którym brać udział będą wszyscy sędziowie w Polsce. Kolejną sprawą, którą nowela ma regulować, mają być dotychczasowe decyzje podejmowane przez KRS. - Według przyjętego założenia, wejście w życie ustawy spowoduje utratę mocy obowiązującej uchwał KRS w tym okresie, kiedy jej skład nie był zgodny z konstytucją - wyjaśnił w programie "Tłit" WP wiceminister Dariusz Mazur. Prowadzący program Patryk Michalski dopytywał, co stanie się z sędziami, którzy awansowali lub otrzymali powołania za sprawą organu. Jeśli chodzi o nowopowołanych sędziów, ich status się nie zmieni. - Ich możliwość wyboru była ograniczona w sposób szczególny, ponieważ mieli tylko jedną alternatywę, gdyby chcieli odrzucić stanięcie przed KRS - obranie innej drogi zawodowej na nie wiadomo jak długi czas, więc ich sytuacja motywacyjna była inna - tłumaczył wiceminister. Mazur przekazał, że jest to grupa około 1600 osób. Kolejną grupą są sędziowie, którzy awansowali, ale nie zrobili zawrotnej kariery. - Ich wybór również był w jakiś sposób ograniczony, ponieważ możliwość awansu inna niż z udziałem KRS nie była możliwa, natomiast brak skorzystania z tej możliwości nie powodował zaniechania drogi zawodowej sędziego - powiedział gość programu. Według wiceszefa resortu sprawiedliwości ci sędziowie powinni się powstrzymać od skorzystania z takiej drogi. - Jeżeli te osoby złożą oświadczenie dobrowolnego powrotu na ostatnie legalne zajmowane stanowisko, to według założeń projektu ustawy wobec takich osób nie będzie wstrzymane postępowanie dyscyplinarne - przekazał. Minister sprawiedliwości Adam Bodnar nazwał ten etap "czynnym żalem". Jak stwierdził wiceminister, "w tym oświadczeniu nie będzie żadnego elementu posypywania głowy popiołem". Oprócz tego automatycznie otrzymają delegacje do tego sądu, w którym obecnie orzekają oraz niezwłocznie będą mogły uczestniczyć w konkursach.
Patryk Michalski Patryk Michalski
Kamila Gurgul Kamila Gurgul