tłit (strona 19 z 220)

Musk znów atakuje Sikorskiego. Fogiel z PiS komentuje
7:22

Musk znów atakuje Sikorskiego. Fogiel z PiS komentuje

W niedzielę doszło do ostrej wymiany zdań pomiędzy ministrem spraw zagranicznych Radosławem Sikorski, właścicielem Space X, szefem amerykańskiego DOGE Elonem Muskiem oraz sekretarzem stanu USA Marco Rubio. Musk w jednym ze wpisów na swoim portalu X stwierdził, że gdyby zdecydował o odłączeniu Ukrainy od Starlinków, front by się załamał, a Ukraina przegrałaby wojnę. W reakcji Sikorski podkreślił, że Starlinki dla Ukrainy opłacane są przez Polskę w ramach dwustronnej umowy handlowej. Dodał, także, że jeśli Space X okaże się niewiarygodnym dostawcą, Polska będzie zmuszona szukać innych. Sekretarz stanu USA Marco Rubio we wpisie, zarzucił Sikorskiemu, że "zmyśla". Później w kolejnych wpisach Musk nazwał Sikorskiego "małym człowiekiem" i "marionetką Sorosa". W programie "Tłit" WP poseł PiS Radosław Fogiel stwierdził, że "nie chciałby, żeby ktokolwiek pod adresem jakiegokolwiek polskiego ministra tego typu słowa pisał". Jednak gość programu podkreślił, że nie rozumie, po co Sikorski wdał się w tę dyskusję. - Po prostu na podstawie jakichś insynuacji postanowił narobić “imby”, mówiąc kolokwialnie, w mediach społecznościowych - powiedział Fogiel. Polityk PiS zwrócił uwagę, że wpis Muska, który komentował Sikorski, "nie zapowiadał wycofania Starlików z Ukrainy". - Na co Sikorski wytoczył działa, oskarżył go. Domyślam dlaczego. Po prostu środowisko, w którym Radosław Sikorski się obraca, bardzo dobrze przyjmuje tego typu, jak to się z angielska nazwa, sygnalizowanie cnoty - powiedział Fogiel. - Nie atakuję Radosława Sikorskiego za granicą, mówię tylko, że jest pokazem niekompetencji ze strony ministra spraw zagranicznych - dodał.
Michał Wróblewski

M. Wróblewski

Kamila Gurgul

K. Gurgul

Brzoska chce ograniczenia 800 plus. "Nie powinno się zmieniać"
4:48

Brzoska chce ograniczenia 800 plus. "Nie powinno się zmieniać"

Prezes InPostu Rafał Brzoska został szefem zespołu ds. deregulacji. Kilka dni temu stwierdził, że "jeżeli 800 plus jest elementem, który pozwala wyrównać szanse społeczne, to powinien być ograniczony tam, gdzie niepotrzebne jest ich wyrównywanie". Podkreślił, że wsparcie państwa powinno być skierowane do tych, którzy naprawdę go potrzebują, a "kryterium dochodowe w tego typu programach jest kluczowe". O te słowa była pytana w programie "Tłit" WP posłanka KO Monika Rosa. - Rafał Brzoska ma zajmować się kwestiami deregulacji, czy wielu różnych ograniczeń i bzdur, które występują i z którymi przedsiębiorcy przychodzą również do nas, z którymi się mierzą na co dzień - powiedziała Rosa. Stwierdziła, że 800 plus jest powszechnym świadczeniem i powszechnym świadczeniem powinno zostać. - 800 plus nie powinno się zmieniać. Dla wszystkich niezależnie od dochodu dlatego. Nie dla tych rodzin, które mają problemy dochodowe. Dla nich są inne świadczenia z opieki społecznej - tłumaczyła posłanka. Prowadzący zapytał również, czy żałuje, że głosowała w 2019 roku przeciwko rozszerzeniu programu 800 plus na pierwsze dziecko. - Wtedy miałam zupełnie inne poglądy, wtedy uważałam, że 500 plus nie sprawi, że przyjdzie na świat więcej dzieci. I to jest akurat prawda - odparła. - Natomiast jak już ten program działa, jest stabilnym elementem polityki, nie może zostać odebrany - podsumowała Rosa.
Michał Wróblewski

M. Wróblewski

Kontrowersyjne zachowania w Sejmie. "Należy to po prostu potępić"
1:34

Kontrowersyjne zachowania w Sejmie. "Należy to po prostu potępić"

Podczas czwartkowego posiedzenia Sejmu doszło do szeroko komentowanych zdarzeń z udziałem posła PiS Edwarda Siarki i posła Konfederacji Ryszarda Wilka. Wszystko działo się, gdy Zbigniew Ziobro przemawiał przed głosowaniem ws. zgody na zastosowanie wobec niego tymczasowego aresztu i stwierdził, że "Donald Tusk pójdzie siedzieć". Wtedy poseł Siarka krzyknął "kula w łeb". Natomiast poseł Konfederacji najpierw został upomniany z racji swojego dziwnego zachowania podczas posiedzenia, po czym niedługo później - na polecenia Szymona Hołowni - opuścił salę sejmową. Wilk był w słabej dyspozycji, zamykały mu się oczy, szedł chwiejnym krokiem. - Na jakim poziomie jest polski parlamentaryzm? - zapytał prowadzący program "Tłit" WP polityka KO Pawła Kowala. - To, co zrobił Siarka, należy po prostu potępić. To jest rola każdego polityka, ja potępiam i oczekuję od innych polityków, żeby to potępili. Szczególnie od tych, którzy są z nim w klubie - powiedział Kowal. Odnosząc się do posła Konfederacji, powiedział, że "to się nadaje do komisji etyki i także do potępienia takich zachowań". - Jeżeli ma jakieś kłopoty, musi sobie sam z nimi poradzić. Nie powinien wciągać w to całego Sejmu i żeby cała Polska o tym dyskutowała - podsumował. "Bardzo przepraszam wszystkich za moje wczorajsze zachowanie" - napisał w piątek w specjalnym oświadczeniu Ryszard Wilk. Polityk Konfederacji przyznał w nim, że "przegrywa z chorobą alkoholową".
Patryk Michalski

P. Michalski