tłit (strona 19 z 217)

Komisja ds. Pegasusa ma listę osób inwigilowanych? Sroka ujawnia
8:03

Komisja ds. Pegasusa ma listę osób inwigilowanych? Sroka ujawnia

Komisja śledcza ds. Pegasusa została powołana w styczniu tego roku do zbadania legalności, prawidłowości i celowości czynności podejmowanych z wykorzystaniem oprogramowania Pegasus. W programie "Tłit" WP Patryk Michalski zapytał przewodniczącą tejże komisji Magdalenę Srokę, kiedy będą kolejne zawiadomienia do prokuratury. Posłanka PSL przypomniała, że na początkowym etapie podczas badania zakupu systemu, komisja postanowiła złożyć zawiadomienia. - Zawiadomienia, które będą mogły bezpośrednio zostać włączone potem do postępowania prowadzonego przez zespół śledczy, który zajmuje się systemem Pegasus, one pewnie będą składane na sam koniec, kiedy będziemy prezentować raport z prac komisji - wyjaśniła. Podkreśliła, że chciałby, żeby 2025 był rokiem, kiedy komisja zakończy prace. - Pamiętajmy, że to wszystko będzie zależało od świadków. Jak widzimy w ostatnich miesiącach, robią wszystko, żeby utrudnić nam pracę - powiedziała Sroka. Prowadzący dopytywał, czy komisja zaczęła otrzymywać nowe dokumenty, których dotychczas służby nie chciały przekazać komisji. - Tak, mamy dostęp do materiałów operacyjnych. Rzeczywiście ta współpraca wygląda inaczej. Początkowo było trudno - odparła posłanka. Wyjaśniła, że służby słusznie chciały bronić form prac operacyjnych, jednak system Pegasus już nie funkcjonuje w Polsce. Dziennikarz zapytał, czy w związku z tym komisja ma dostęp do listy osób, które były inwigilowane. Sroka ujawniła, że komisja ma dokumenty dot. prac operacyjnych w stosunku do osób, wobec których ten system był stosowany. - Oczywiście ja nigdy do końca nie będę zadowolona. Zawsze wiem, że można by było więcej tych materiałów otrzymać, ale to wszystko przed nami - dodała.
Patryk Michalski Patryk Michalski
Kamila Gurgul Kamila Gurgul
Sasin o bazie w Redzikowie. Wolałby, żeby ktoś inny stał obok Dudy
2:33

Sasin o bazie w Redzikowie. Wolałby, żeby ktoś inny stał obok Dudy

W środę w Redzikowie została uroczyście otwarta amerykańska baza antyrakietowa w Polsce. Formalnie zarządcą bazy jest amerykańska marynarka wojenna US Navy, której żołnierze stacjonują już na miejscu. Otwarcie wojskowego obiektu nastąpiło po ośmiu latach budowy, 16 od podjęcia decyzji. - Oczywiście, że się bardzo cieszę, że ta baza stała się faktem i cieszę się, że odbyło się to w ten sposób - powiedział w programie "Tłit" WP polityk PiS Jacek Sasin. - Nie ukrywam, że wolałbym, żeby obok prezydenta stali ministrowie z rządu Prawa i Sprawiedliwości, ale nie można się obrażać na rzeczywistość. Jest ona taka, jaka jest - powiedział gość programu. - To były lata zabiegów i lata działań - mówił polityk PiS. Przypomniał, że te zabiegi o objęcie Polski tarczą antyrakietowa to były czasy jeszcze rządu Jarosława Kaczyńskiego. - W czasach rządów Donalda Tuska był kryzys w tych staraniach. Była wreszcie decyzja prezydenta Obamy o tym, żeby się wycofać z tego projektu. Polska dyplomacja pod rządami Tuska i Sikorskiego poniosła tu klęskę w tej sprawie - stwierdził. - Dobrze, że ta baza została zrealizowana, bo zgadzam się tutaj z tym, że to jest gwarancja, która pokazuje Rosji łapy precz od Polski, bo Polska jest objęta amerykańskim systemem bezpieczeństwa - podsumował gość programu.
Michał Wróblewski Michał Wróblewski
Kamila Gurgul Kamila Gurgul