(PAP) "Będzie wojna" - powiedział przed walką 35-letni Michalczewski, który stoczył na ringu w Color Line Arena, w obecności 15 tysięcy widzów, 24. pojedynek o mistrzostwo świata. I rzeczywiście, była wojna, krwawa dla "Tygrysa" od drugiej rundy, kiedy to po uderzeniu głową 27-letni Meksykanin Julio Cesar Gonzalez rozciął Polakowi lewy łuk brwiowy.