Poznań. Szpital wypuścił 70-letnią kobietę w samej piżamie. Pieszo szła do domu
- Szłam w piżamie i płakałam - opowiada pani Barbara. Kobieta twierdzi, że została wypisana ze szpitala o godzinie 5 rano i nikt nie chciał odwieźć jej do domu. Nie miała ze sobą ubrań. Dyrekcja szpitala tłumaczy, że powrót karetką przysługuje tylko chorym, którzy nie mogą samodzielnie się poruszać.