Nocne polowanie zakończone dramatem. Łowczy mówi, kim była ofiara
Prokuratura wciąż ustala, jak doszło do tragedii podczas nocnego polowania w miejscowości Graniczna Wieś na Pomorzu. Wirtualna Polska dowiedziała się, że zmarły uczestnik polowania jeszcze nie był myśliwym, a dopiero się szkolił, żeby nim zostać. - On był bez broni. Uczestniczył w polowaniu jako kandydat na myśliwego - przekazał WP łowczy koła "Jeleń" w Gdańsku Karol Kozak.