Po Krymie przyjdzie czas na obwód chersoński? Rosja już podjęła pierwsze niepokojące kroki
Rosja przyłączyła Krym, ale czy na tym kończą się jej ambicje względem Ukrainy? Wiele wskazuje na to, że kolejnym kąskiem rosyjskiego "niedźwiedzia" może paść obwód chersoński. Region stanowi kluczowy szlak transportowy dla półwyspu i już teraz wicepremier Republiki Krymu Rustam Temirgalijew zapowiada, że jeśli dojdzie do blokady w dostawach wody pitnej, to "samoobrona" może zająć obwód chersoński, a władzom nie uda się jej zatrzymać.