Dramat na zajęciach. Dyrektor zabiera głos po śmierci dziecka
- Nikt w szkole jej go nie podał — zapewnia w rozmowie z Wirtualną Polską dyrektorka niepublicznej szkoły podstawowej w Chełmie, mówiąc o cukierku, którym śmiertelnie zadławiła się 9-letnia dziewczynka. Doszło do tego w trakcie zajęć opiekuńczych, kiedy dziecko będące po operacji, było pod opieką szkoły.