Szokująca rada dla Ukraińców pozbawionych ogrzewania
Mieszkańcy między innymi Kijowa borykają się z ogromnymi problemami z powodu przerw w dostawach prądu i ogrzewania w mieście. Tymczasem narzeczona byłego szefa MSZ Ukrainy Dmytro Kułeby poradziła w wywiadzie, aby ogrzewali się wibratorami. Jej słowa wywołały oburzenie w mediach społecznościowych.
Prawie 60 procent stolicy Ukrainy jest bez prądu po wtorkowych rosyjskich atakach na obiekty energetyczne, a około czterech tysięcy budynków mieszkalnych w Kijowie pozostaje bez ogrzewania – poinformował w środę prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski.
We wtorek mer stolicy Ukrainy Witalij Kliczko w rozmowie z AFP przekazał, że około 600 tys. osób opuściło Kijów od 9 stycznia, gdy zaapelował do mieszkańców o tymczasową ewakuację z miasta. Po zmasowanych rosyjskich atakach połowa budynków w Kijowie została pozbawiona ogrzewania - dodał.
W obliczu takiego dramatu narzeczona byłego szefa MSZ Ukrainy udzieliła wywiadu, w którym zażartowała sobie z problemów z brakiem ogrzewania. Ukraiński portal Strana podaje, że Swietłana Paveletska sama jest właścicielką sklepu z zabawkami erotycznymi. Zapewne dlatego stwierdziła, że w jej sklepie dostępny jest wibrator z funkcją ogrzewania.
- Są zabawki, które regulują temperaturę, i teraz promujemy je na chłodne wieczory, ponieważ nagrzewają się do 38 stopni. Jeśli nie ma ogrzewania, można otoczyć się wibratorami i skutecznie się ogrzać - powiedziała Paveletska.
"Kraj przeżywa kryzys energetyczny, tysiące ludzi pozostają bez ciepła, a tu nagle pojawia się rada oderwana od rzeczywistości" - komentuje tę wypowiedź białoruski niezależny portal Nexta.
W mediach społecznościowych pojawiło się znacznie więcej krytycznych komentarzy.
"Łatwo żartować, siedząc w wygodnym mieszkaniu z dostępem do światła i ciepła..." - skomentowała jedna z osób. "Gdyby głupota dawała ciepło, mogłaby ogrzać całą Ukrainę" - to kolejny komentarz.
Portal Strana przypomina, że wcześniej sam Dmytro Kułeba zachęcał Ukraińców do chodzenia do restauracji podczas przerwa w dostawie prądu.
Źródło: Strana, PAP