Szef ukraińskiego MSZ uderza w Orbana. "Wasz pan w Moskwie"
Viktor Orban oświadczył, że w ciągu najbliższych 100 lat na Węgrzech nie będzie parlamentu, który zagłosowałby za członkostwem Ukrainy w Unii Europejskiej. Na słowa premiera Węgier zareagował szef ukraińskiego MSZ Andrij Sybiha. "Oprawimy tę wypowiedź w ramki" - napisał.
Najważniejsze informacje:
- Andrij Sybiha odpowiedział na słowa Orbana o przyszłości Ukrainy w UE.
- Premier Węgier Victor Orban wyraża sceptycyzm wobec integracji Ukrainy z Unią.
- Prezydent Zełenski krytykuje liderów, którzy działają na szkodę Europy.
W piątek Andrij Sybiha, szef ukraińskiego MSZ, ostro odpowiedział na wypowiedź premiera Węgier Viktora Orbana, który stwierdził, że Ukraina nie uzyska poparcia Węgier dla członkostwa w UE przez najbliższe 100 lat.
"Ten plan jest skazany na porażkę, panie premierze. Wasz pan w Moskwie nie przetrwa 100 lat, nawet gdyby pan był gotów oddać mu wszystkie swoje organy wewnętrzne. A w dniu przystąpienia Ukrainy do UE oprawimy tę wypowiedź w ramki i powiesimy w parlamencie, aby pamiętać o pańskim kłamstwie przez następne 100 lat" - napisał Sybiha na X-ie.
Czy Ukraina ma szansę na UE?
Orban podkreślił w rozmowie z dziennikarzami, że "nie wierzy w to, aby w ciągu najbliższych stu lat węgierski parlament zagłosował za przystąpieniem Ukrainy do UE". - Ukraińcy uważają, że jedynym sposobem na usunięcie tej przeszkody, zwanej Węgrami, jest utworzenie proukraińskiego rządu na Węgrzech. I nad tym właśnie pracują - dodał.
Wcześniej, w piątek, premier Węgier krytycznie wypowiedział się o Wołodymyrze Zełenskim i jego wystąpieniu w Davos, na którym krytykował Europę. "Prezydent Zełenski przekroczył granicę" - napisał Orban na X-ie.
Konflikt interesów w Europie - jakie są skutki?
W czwartkowym przemówieniu w Davos prezydent Zełenski zauważył, że "siły, które próbują zniszczyć Europę, nie tracą ani jednego dnia, działają swobodnie, nawet w obrębie Europy".
- Każdy Viktor, który żyje z europejskich pieniędzy, a jednocześnie próbuje sprzedać europejskie interesy, zasługuje na policzek. A jeśli czuje się komfortowo w Moskwie, nie oznacza to, że powinniśmy pozwolić europejskim stolicom udawać małe Moskwy - powiedział ukraiński przywódca.