Szef NATO w Ukrainie. "Konieczne będą trudne wybory"
Sekretarz generalny NATO Mark Rutte podczas wizyty w Kijowie wskazał na konieczność trudnych wyborów, które są niezbędne do zakończenia konfliktu z Rosją.
Najważniejsze informacje:
- Sekretarz generalny NATO Mark Rutte podkreślił konieczność trudnych decyzji dla pokoju Ukrainy z Rosją.
- Ukraina musi jednak mieć pewność, że poniesione ofiary nie pójdą na marne.
- Rosja kontynuuje agresję mimo wysiłków mediacyjnych ze strony USA.
- Mamy świadomość, że osiągnięcie porozumienia w celu zakończenia tej wojny będzie wymagało trudnych wyborów. Ukraina musi mieć pewność, że każda ofiara, którą poniosła, każde utracone życie, każda trudna chwila, którą przeżyła, nie powtórzą się w najbliższym czasie, że pokój będzie trwały - powiedział we wtorek Mark Rutte w Radzie Najwyższej Ukrainy.
Szef NATO w Ukrainie
- Prezydent (USA Donald) Trump i jego zespół starają się powstrzymać rozlew krwi. To jasne, że Ukraina jest (...) gotowa to wspierać oraz że osiągnięto tu istotny postęp - dodał.
- Jednak Rosja atakuje jak podczas ostatniej nocy. To pokazuje brak wystarczająco poważnych intencji pokojowych. Po ich stronie jest już ponad milion ofiar. I mimo gotowości Putina do ponoszenia ofiar, wszelkie postępy na polu walki przychodzą im bardzo drogo - stwierdził sekretarz generalny NATO.
Tymczasem ostatniej nocy, jak wspomniał sam szef NATO, rosyjska armia przeprowadziła największy atak na ukraiński sektor energetyczny od początku roku.
Potężny atak Rosji w Ukrainie
Kluczowe uszkodzenia dotknęły elektrociepłownie i elektrownie cieplne, które działały w trybie grzewczym. Szczególne zniszczenia odnotowano w Kijowie, Charkowie i Dnieprze.
Rosyjskie wojska wystrzeliły w kierunku Ukrainy 450 dronów i ponad 60 pocisków rakietowych. - Każde rosyjskie uderzenie potwierdza brak zmian w podejściu Moskwy, która stawia na wojnę i nie traktuje dyplomacji poważnie - ocenił prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski.
- Każdy taki atak Rosji potwierdza, że nastawienie Moskwy nie uległo zmianie: nadal liczą oni na wojnę i zniszczenie Ukrainy i nie traktują dyplomacji poważnie. Praca naszego zespołu negocjacyjnego zostanie odpowiednio skorygowana - zapowiedział Zełenski.