Szczyt UE ws. rosyjskich aktywów. Jest reakcja Kremla
Kreml skomentował decyzję dotyczącą dalszego finansowania Ukrainy przez UE. Europejscy przywódcy nie porozumieli się ws. wykorzystania do tego zamrożonych rosyjskich aktywów. "Prawo i rozsądek zwyciężyły. Na razie" - przekonuje Kiryłł Dmitrijew, specjalny wysłannik Władimira Putina.
Wiele informacji podawanych przez rosyjskie media lub przedstawicieli władzy to element propagandy. Takie doniesienia są częścią wojny informacyjnej prowadzonej przez Federację Rosyjską.
Europejscy liderzy na unijnym szczycie w Brukseli podjęli decyzję o udzieleniu Ukrainie wsparcia finansowego w formie pożyczki w wysokości 90 mld euro na kolejne dwa lata. Nie udało się porozumieć w sprawie wykorzystania w tym celu zamrożonych rosyjskich aktywów, zdeponowanych w większości w Belgii.
By finansować dalej Ukrainę, 24 państwa członkowskie (bez Węgier, Słowacji i Czech) zaciągną wspólny dług gwarantowany unijnym budżetem.
Decyzję podjętą na szczycie skomentował specjalny wysłannik Władimira Putina, który w imieniu Rosji będzie prowadzić negocjacje pokojowe w Miami. "To poważny cios dla podżegaczy wojennych z UE" - przekonuje Kiryłł Dmitrijew w opublikowanym na portalu X wpisie.
"Głosy rozsądku w UE zablokowały nielegalne wykorzystanie rosyjskich rezerw do finansowania Ukrainy" - twierdzi. "Prawo i rozsądek zwyciężyły. Na razie" - dodał.
Współpracownik Putina nazywa ponadto brak porozumienia "fatalnym ciosem" dla Ursuli von der Leyen, kanclerza Niemiec Friedricha Merza i brytyjskiego premiera Keira Starmera, którego kraj nie jest członkiem UE.
Negocjacje w Miami
Portal Politico podał, że delegacje USA i Rosji spotkają się w nadchodzący weekend w Miami w ramach rozmów na temat zakończenia wojny w Ukrainie. W skład rosyjskiej delegacji wejść ma wysłannik Władimira Putina Kiriłł Dmitrijew, a stronę amerykańską będą reprezentować wysłannicy Trumpa, Steve Witkoff i Jared Kushner.
Na Florydę udała się także delegacja ukraińska - z Rustemem Umierowem i Andrijem Hnatowem na czele.