"Szczęście, że przeżyła". Burmistrz reaguje na tragedię w Pobiedziskach
Podczas interwencji w Pobiedziskach doszło do dramatycznego ataku na policjantkę. Funkcjonariusze byli zmuszeni użyć broni. Napastnik zginął, a funkcjonariuszka przeżyła dzięki kamizelce kuloodpornej. - To taka sytuacja, w której ludzie są po stronie policji - ocenił burmistrz Ireneusz Antkowiak.
Co musisz wiedzieć?
- Policjantka została zaatakowana przez mężczyznę podczas interwencji w Pobiedziskach.
- Napastnik, znany z wcześniejszych przestępstw, zginął z rąk policji.
- Mieszkańcy wyrażają wsparcie dla działań funkcjonariuszy.
Podczas interwencji w jednym z domów jednorodzinnych w Pobiedziskach doszło do dramatycznego ataku na policjantkę. Mężczyzna zaatakował ją nożem, raniąc w głowę i próbując dźgnąć w klatkę piersiową. Na szczęście funkcjonariuszka miała na sobie kamizelkę kuloodporną, co prawdopodobnie uratowało jej życie.
Wielki Bu w Polsce. Szef Kancelarii Prezydenta komentuje jego znajomość z Nawrockim
Partner policjantki odpowiedział ogniem, zabijając napastnika. Burmistrz Pobiedzisk, Ireneusz Antkowiak, w rozmowie z "Faktem" podkreślił, że takie zdarzenia to rzadkość w tak spokojnej miejscowości. - To taka sytuacja, w której ludzie są po stronie policji. Przeglądałem media społecznościowe i opinie są jednoznaczne. A to wcale nie jest w skali kraju takie oczywiste - powiedział Antkowiak.
Dlaczego doszło do ataku?
Agresja ze strony 39-letniego mężczyzny wymagała natychmiastowej reakcji. Jak informuje mł. insp. Andrzej Borowiak z wielkopolskiej policji, napastnik miał już przeszłość kryminalną, w tym ataki na ratowników medycznych.
Burmistrz Antkowiak zaznacza, że choć Pobiedziska są spokojnym miejscem, to zawsze istnieje ryzyko, że nawet tutaj może dojść do tragedii. - Atak na policjantkę to zuchwałość. Zwykle interwencja policji uspokaja konflikt, a tu stało się inaczej. To szczęście, że funkcjonariuszka przeżyła - podkreślił burmistrz w rozmowie z "Faktem".
Interwencja policji wstrząsnęła lokalną społecznością. - Wszyscy mamy jednak świadomość, że to mogło spotkać każdego z nas i że w sytuacji, gdy czujemy się zagrożeni w domu, możemy wezwać na pomoc policję - dodał Antkowiak.
Jak zareagowali mieszkańcy Pobiedzisk?
Mieszkańcy miejscowości wyrażają poparcie dla działań policjantów, rozumiejąc, jak trudna była sytuacja. Pani Marzena, jedna z mieszkanek, podkreśla, że policja miała prawo bronić się przy użyciu broni. - Uważam, że chyba policja dobrze zrobiła - powiedziała w rozmowie z "Faktem". Pomimo niecodziennej sytuacji, mieszkańcy ufają, że funkcjonariusze postąpili słusznie.
Policja analizuje okoliczności interwencji i czeka na możliwość przesłuchania policjantów. Burmistrz Antkowiak uważa, że to wydarzenie na długo pozostanie w pamięci mieszkańców.
źródło: fakt.pl