Szczątki drona w Dubaju. Na maszynie były napisy cyrylicą
Po irańskim ataku na Dubaj znaleziono szczątki drona kamikaze z napisem "Geran-2". To rosyjska wersja irańskiego bezzałogowca Shahed-136.
Od soboty, gdy Stany Zjednoczone i Izrael zaatakowały Iran, siły wierne islamskiemu reżimowi przeprowadzają uderzenia odwetowe. Wystrzeliwują nie tylko rakiety, ale także drony kamikaze. Ataki odnotowywane są także w innych państwach regionu, m.in. Zjednoczonych Emiratach Arabskich, Bahrajnie czy Arabii Saudyjskiej.
RBK-Ukraina podaje, że w pobliżu portu Dżabal Ali w Dubaju natrafiono na szczątki bezzałogowca z napisem cyrylicą "Geran-2".
Amerykanie użyli nowej broni w Iranie. Jest nagranie
Irański projekt w rosyjskiej odsłonie
Geran-2 to rosyjska wersja irańskiego drona kamikaze Shahed-136. Rosjanie rozpoczęli ich produkcję już w pierwszym roku wojny z Ukrainą. Od tamtej pory Rosja szeroko wykorzystywała bezzałogowce. Przez lata zostały też znacznie ulepszone w porównaniu do swojego irańskiego pierwowzoru. Maszyny produkowane są w specjalnej strefie ekonomicznej w Tatarstanie.
Iran regularnie wykorzystuje drony w konflikcie ze Stanami Zjednoczonymi i Izraelem. Bezzałogowce są też wysyłane do państw Zatoki Perskiej. Tylko w Zjednoczonych Emiratach Arabskich zestrzelono kilkaset maszyn. Według licznych doniesień, drony stanowią duże wyzwanie dla obrony przeciwlotniczej.
Wykorzystywanie dronów rosyjskiej produkcji świadczy przede wszystkim o bliskiej współpracy Teheranu z Moskwą. Niewykluczone też, że Iranowi może zaczynać brakować własnych zasobów. Amerykańsko-izraelskie ataki są wymierzone także w fabryki dronów.