Zamieszczone na stronach internetowych portalu WP.PL materiały sygnowane skrótem "PAP" stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazami danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie, chronionych przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez WP.PL na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie przez użytkowników portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.

Syryjskie Obserwatorium Praw Człowieka: naloty amerykańskiej koalicji zabiły 553 osoby

W wyniku trwających od miesiąca nalotów dowodzonej przez USA koalicji przeciw dżihadystom z Państwa Islamskiego (IS) w Syrii zginęło 553 osób, w tym 32 cywilów - poinformowało Syryjskie Obserwatorium Praw Człowieka.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Ostrzał syryjskiego miasta Kobane widoczny z tureckiej strony granicy
Ostrzał syryjskiego miasta Kobane widoczny z tureckiej strony granicy (PAP/EPA, Fot: Sedat Suna)
WP

Grupa monitorująca przebieg syryjskiej wojny domowej podała, że większość ofiar to bojownicy z IS - 464 osób. 57 zabitych to członkowie innego radykalnego ugrupowania islamistycznego Frontu Al-Nusra. Natomiast wśród ofiar cywilnych śmierć poniosło sześcioro dzieci i pięć kobiet.

Stany Zjednoczone rozpoczęły naloty na pozycje IS w Iraku w lipcu br., a w Syrii we wrześniu. W atakach na dżihadystów w Syrii biorą udział również państwa arabskie, m.in. Arabia Saudyjska. Natomiast w bombardowaniach bojowników w Iraku Amerykanów wspierają siły m.in. Wielkiej Brytanii, Francji.

W zeszłym tygodniu przedstawiciele amerykańskich sił zbrojnych poinformowali, że prowadzą śledztwo w sprawie zbombardowania celów cywilnych. Rzecznik Centralnego Dowództwa USA pułkownik Patrick Ryder przyznał wtedy, że Waszyngton "otrzymał raporty o ofiarach cywilnych" nalotów i zapewnił, że sprawa zostanie dokładnie zbadana.

WP
Polub WP Wiadomości
WP
WP