Syreny w bazie wojskowej. Pokazali, co się dzieje na Cyprze
W poniedziałek kilka minut po południu w brytyjskiej bazie RAF Akrotiri na Cyprze ponownie zawyły syreny alarmowe. Kamery agencji AP były na miejscu i uchwyciły ten moment, a także przelot myśliwca F-35 i ewakuację cywilnych pracowników jednostki.
W nocy w Akrotiri doszło do ataku dronowego. Celem była brytyjska baza wojskowa. Jeden z irańskich dronów Shahed uderzył na teren jednostki. Szczęśliwie nikomu nic się nie stało.
Sytuacja na Cyprze od rana pozostawała napięta, a po południu kamery agencji AP uchwyciły myśliwiec F-35 w akcji, a także moment ewakuacji cywilnych pracowników. W tle można usłyszeć dźwięk syreny alarmowej, czemu towarzyszył błyskawiczny wyjazd aut pracowników cywilnych jednostki.
W związku z napiętą sytuacją lokalne władze zaoferowały tymczasowe schronienie mieszkańcom wsi Akrotiri, sąsiadującej z brytyjską bazą, jeśli zdecydują się oni opuścić swoje domy.
Ewakuowano też terminal lotniska w Pafos, ze względu na wykrycie na radarze niezidentyfikowanego obiektu powietrznego. W efekcie Grecja w kierunku Cypru wysłała dwie fregaty i dwa myśliwce F-16.
Tymczasem cypryjski rząd zapowiedział, że przekaże do Londynu protest, w którym zostanie wyrażone niezadowolenie ze sposobu, w jaki Brytyjczycy wykorzystują swoje bazy wojskowe na wyspie.
Rzecznik rządu na Cyprze Konstantinos Letymbiotis podkreślił, że cypryjskie władze miały zapewnienie od strony brytyjskiej, że bazy będą wykorzystywane "wyłącznie w celach humanitarnych".