Chris Paden tłumaczył, że zastosowanie w Windows Vista technologii PatchGuard uniemożliwi użytkownikom korzystanie z niektórych funkcji programów antywirusowych z serii Norton Antivirus. Z kolei Eric Sites z firmy Sunbelt Software tłumaczy, że PatchGuard utrudni zwalczanie wirusów, które wykorzystują błędy w kernelu. "Jest wiele takich złośliwych programów - jeśli nie będziemy mieli dostępu do kernela, trudno nam będzie je zwalczać" - tłumaczy Sites.
Przedstawiciel firmy Symantec twierdzi, że jeszcze bardziej uciążliwe dla użytkowników będą nowe opcje Centrum Zabezpieczeń. Jeśli użytkownik zainstaluje w systemie zewnętrzny program antywirusowy, na pasku zadań przez cały czas wyświetlane będą dwa rodzaje alertów dotyczących zabezpieczeń - pierwsze generowane będą przez Centrum, drugie - przez aplikację antywirusową. W systemie Windows XP zainstalowanie zewnętrznego "antywirusa" automatycznie wyłączało raportowanie przez Centrum Zabezpieczeń. W Windows Vista użytkownik będzie musiał alerty Centrum wyłączyć ręcznie. To zaś może okazać się trudne dla wielu osób. Padel tłumaczy, że takie podwójne alerty w najlepszym przypadku będą użytkownika denerwować. A w najgorszym sprawią, że w ogóle przestanie on zwracać uwagę na ostrzeżenia.
"Microsoft w oczywisty sposób wykorzystuje swoją silną pozycję do utrudnienia użytkownikom korzystania z aplikacji zabezpieczających innych producentów. Nie możemy tu jednak jeszcze mówić o naruszeniu zasad konkurencyjności - przecież Vista nie trafiła na razie na rynek" - tłumaczy przedstawiciel firmy Symantec.