Strzelanina z udziałem straży granicznej w USA. Osoba w stanie krytycznym
Jedna osoba znajduje się w stanie krytycznym po strzelaninie z udziałem funkcjonariuszy straży granicznej (Border Patrol) w Arizonie - poinformowała we wtorek stacja NBC News. Okoliczności zdarzenia pozostają nieznane.
Jak poinformowała NBC News, do strzelaniny doszło we wtorek rano przy lokalnej drodze w hrabstwie Pima w Arizonie niedaleko granicy z Meksykiem. Nie ma dotąd informacji na temat okoliczności zdarzenia. Postrzelona osoba będąca w stanie krytycznym została zabrana śmigłowcem do pobliskiego szpitala.
Strzelanina z udziałem straży granicznej w USA. Osoba w stanie krytycznym
Według oświadczenia biura szeryfa hrabstwa Pima, na miejsce przybyła policja i FBI. Zespoły ratownicze z Santa Rita Fire District oraz American Medical Response udzieliły poszkodowanemu pomocy medycznej jeszcze na miejscu zdarzenia.
"Opiekę nad pacjentem przejęła załoga śmigłowca medycznego, którzy zapewnili szybki transport do regionalnego ośrodka urazowego" - poinformował departament straży pożarnej. "Cały incydent pozostaje przedmiotem śledztwa prowadzonego przez organy ścigania" - dodano.
Do tej strzelaniny doszło zaledwie trzy dni po tym, jak funkcjonariusz U.S. Border Patrol zastrzelił Alexa Prettiego w Minneapolis, a kilka tygodni po tym jak funkcjonariusz U.S. Immigration and Customs Enforcement (ICE) zabił Renée Good. Obie śmierci wywołały duże protesty w całym mieście.
Dodajmy też, że prezydent USA Donald Trump poinformował w poniedziałek, że odbył "bardzo dobrą rozmowę" z gubernatorem Minnesoty Timem Walzem i obaj zadeklarowali chęć współpracy.
Napięta sytuacja jest też w Minnesocie
"Gubernator Tim Walz zadzwonił do mnie z prośbą o współpracę w sprawie Minnesoty. To była bardzo dobra rozmowa i właściwie wydawało się, że nadajemy na podobnych falach" - napisał prezydent USA Donald Trump na portalu społecznościowym Truth Social.
W swoim komunikacie z rozmowy Walz określił ją jako produktywną. Wskazał, że ubiegał się o niezależne śledztwo w sprawie śmierci osób zastrzelonych przez funkcjonariuszy federalnych i apelował o zmniejszenie obecności służb w jego stanie.
"Prezydent zgodził się rozważyć zmniejszenie liczby agentów federalnych w Minnesocie i bardziej skoordynowaną współpracę ze stanem w zakresie egzekwowania prawa imigracyjnego w odniesieniu do brutalnych przestępców" - oświadczył.
Źródła: PAP, NBC News