Spór o wizytę premiera Tajwanu w Japonii. "Lekkomyślność będzie miała swoją cenę"

Chiny stanowczo potępiły wizytę premiera Tajwanu w Japonii, ostrzegając przed konsekwencjami politycznymi. Tokio tłumaczy, że wizyta miała charakter prywatny.

MSZ: Japonia zapłaci cenę za "pobłażanie prowokacjom" premieraMSZ: Japonia zapłaci cenę za "pobłażanie prowokacjom" premiera
Źródło zdjęć: © Getty Images | An Rong Xu, Kiyoshi Ota
Szymon Michalski

Najważniejsze informacje:

  • Chiny ostrzegają Japonię przed konsekwencjami wizyty premiera Tajwanu.
  • Japonia podkreśla, że wizyta Cho Jung-taia miała charakter prywatny.
  • Relacje między Pekinem a Tokio pozostają napięte.

W poniedziałek chińskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych wyraziło oburzenie po wizycie premiera Tajwanu, Cho Jung-taia, w Japonii. - Osoba ta żywiła niecne zamiary. Działając ukradkiem, udała się do Japonii, by angażować się w sztuczki mające na celu dążenie do tak zwanej niepodległości - powiedział rzecznik MSZ w Pekinie podczas konferencji prasowej.

Czy Japonia poniesie konsekwencje polityczne?

Rzecznik chińskiego MSZ ostrzegł, że "lekkomyślność władz Japonii na pewno będzie miała swoją cenę, którą w całości poniesie strona japońska". Cho Jung-tai odwiedził Japonię, aby wspierać tajwańską drużynę podczas turnieju World Baseball Classic. Tymczasem japoński sekretarz rządu, Minoru Kihara, podkreślił, że wizyta miała charakter wyłącznie prywatny, bez formalnych spotkań z japońskimi urzędnikami.

Chiny uznają Tajwan za część swojego terytorium i sprzeciwiają się jakimkolwiek zagranicznym kontaktom z jego władzami.

Jakie są relacje między Tajwanem a Japonią?

Według mediów z Tajpej była to pierwsza wizyta urzędującego premiera Tajwanu w Japonii od 1972 r., kiedy to zerwano oficjalne relacje dyplomatyczne. Pomimo tego Japonia utrzymuje z Tajwanem bliskie relacje nieformalne. Warto przypomnieć, że w zeszłym roku Chiny poczuły się zagrożone wypowiedzią premierki Japonii, Sanae Takaichi, która uznała ewentualny atak na Tajwan za "zagrożenie egzystencjalne" dla Japonii.

Chiny i Japonia pozostają w napiętych relacjach, co zostało dodatkowo pogłębione oświadczeniem chińskiego ministra spraw zagranicznych, Wanga Yi, kwestionującego intencje Japonii w kontekście jej pacyfistycznej konstytucji.

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
Trump ostrzega państwa NATO. "USA nigdy nie zapomni"
Trump ostrzega państwa NATO. "USA nigdy nie zapomni"
Trump twierdzi, że Irańczycy "błagają" USA o porozumienie
Trump twierdzi, że Irańczycy "błagają" USA o porozumienie
Orban oskarża Zełenskiego o wysłanie agentów na Węgry. "Nakaż powrót"
Orban oskarża Zełenskiego o wysłanie agentów na Węgry. "Nakaż powrót"
Przygotowywali zamachy w Europie. W Berlinie usłyszeli wyroki
Przygotowywali zamachy w Europie. W Berlinie usłyszeli wyroki
Przepisy na osiedlach są jasne. Te rośliny są zakazane
Przepisy na osiedlach są jasne. Te rośliny są zakazane
Jest najnowsza prognoza pogody. Wiemy, kiedy w Polskę uderzy prawdziwy gorąc
Jest najnowsza prognoza pogody. Wiemy, kiedy w Polskę uderzy prawdziwy gorąc
CBA zatrzymało troje notariuszy. Chodzi o przejęcie niemal 50 mln zł
CBA zatrzymało troje notariuszy. Chodzi o przejęcie niemal 50 mln zł
Czarne chmury nad Braunem. Parlament Europejski zdecydował
Czarne chmury nad Braunem. Parlament Europejski zdecydował
Uzależniła się od social mediów. Wygrała w sądzie z Metą i YouTube
Uzależniła się od social mediów. Wygrała w sądzie z Metą i YouTube
Surowsze kary. Minister zapowiada dokręcenie śruby pijanym kierowcom i dezinformatorom
Surowsze kary. Minister zapowiada dokręcenie śruby pijanym kierowcom i dezinformatorom
Komitet Noblowski pokaże listę prezentów. To pokłosie afery Epsteina
Komitet Noblowski pokaże listę prezentów. To pokłosie afery Epsteina
Autobus runął do rzeki. Nagranie z dramatycznego wypadku w Bangladeszu
Autobus runął do rzeki. Nagranie z dramatycznego wypadku w Bangladeszu