Traktory między blokami. To koniec. Miasto potwierdza transakcję
Lubelskie "miejskie pole" trafiło do spółki Lalak Development. Firma potwierdza plany budowy mieszkań, a mieszkańcy buntują się przed utratą zieleni i prywatności. Miasto wskazuje na obowiązujący plan zabudowy.
Najważniejsze informacje:
- Działkę przy ul. Jantarowej i Berylowej kupiła spółka Lalak Development; planowana jest inwestycja mieszkaniowa.
- 17 grudnia 2025 r. złożono wniosek o pozwolenie na budowę dwóch bloków z garażami podziemnymi; postępowanie zawieszono na wniosek inwestora.
- Mieszkańcy zbierali podpisy za parkiem (756), ale miasto wskazało plan miejscowy przewidujący zabudowę wielorodzinną.
Pole uprawne na lubelskim Węglinku, znane ze żniw między blokami i internetowych nagrań, ma nowego właściciela - sprawę opisuje "Gazeta Wyborcza".
Spółka Lalak Development potwierdza zakup i zapowiada inwestycję mieszkaniową. Parcela ma 56 arów i w połowie 2025 r. była oferowana jako teren pod zabudowę wielorodzinną za 11,2 mln zł. Wcześniej przyciągała tłumy podczas pikników i zbiorów konopi włóknistych.
Co dalej z zielenią i miejscem spotkań mieszkańców?
Sąsiedzi liczyli, że miasto odkupi działkę i zamieni ją w park. Złożyli 756 podpisów pod petycją. "Przeznaczenie nieruchomości w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego pod tereny zabudowy mieszkaniowej wyklucza realizację celów publicznych" - przekazał sekretarz miasta Andrzej Wojewódzki.
Zaproponowano za to kompleks sportowo-rekreacyjny przy Zespole Szkół nr 13 przy ul. Berylowej z terminem na październik 2026 r.
Mieszkańcy obawiają się dogęszczenia zabudowy. Inicjator petycji Jan Figura wskazuje na brak miejsc parkingowych, ciasną zabudowę i przeciążoną szkołę podstawową. - Niestety, betonoza postępuje i możemy stracić ostatni kawałek zieleni na naszym osiedlu - mówił. Podkreślał, że po nowych inwestycjach bloki mogą stanąć okno w okno, a ruch samochodowy na Węglinku jeszcze się zwiększy.
Kiedy ruszy budowa i jakie będą bloki?
17 grudnia 2025 r. do Urzędu Miasta Lublin wpłynął wniosek spółki Lalak Development o pozwolenie na budowę dwóch budynków z garażami podziemnymi i elementami małej architektury. Postępowanie zawieszono na wniosek inwestora; urząd wznowi je po jego prośbie.
- Tak, zakupiliśmy tę działkę, planujemy tam inwestycję mieszkaniową - potwierdza Rafał Woś, menedżer projektów deweloperskich w spółce Lalak Development. Firma nie ujawnia parametrów planowanych budynków ani kwoty transakcji. Złożenie wniosku w 2025 r. sprawia, że przedsięwzięcie nie podlega tzw. "ustawie schronowej" wymagającej projektowania miejsc doraźnego ukrycia. Dla części mieszkańców to kolejny argument, by ponownie ocenić skutki zabudowy dla jakości życia na osiedlu.
Wcześniej pole słynęło z upraw rzepaku, owsa czy pszenicy. Kulminacją zainteresowania był 2022 r., kiedy zasiano tam konopie włókniste i zorganizowano osiedlowy piknik ze zbiorami. Część mieszkańców uznaje to miejsce za symbol dzielnicy i naturalny punkt integracji. - To nasza atrakcja, kawałek wsi w środku miasta - mówili w rozmowach z gazetą.
Źródło: lublin.wyborcza.pl