"Sługi narodu ukraińskiego". Mentzen atakuje PiS
Konflikt między PiS-em i Konfederacją nabiera na sile. Sytuacji z pewnością nie załagodzi ostatni wpis Sławomira Mentzena, w którym ostro podsumowuje osiem lat rządów Prawa i Sprawiedliwości. "Pisowska bezczelność mnie znowu zaskoczyła" - stwierdził lider Konfederacji.
"Od wczoraj posłowie i komentatorzy związani z PiS próbują mi wmówić, że popieram banderyzm, bo zagłosowałem przeciwko ich poprawce do ustawy o wspieraniu Ukrainy, która ograniczała wolność słowa o promowanie banderyzmu" - zaczął swój obszerny wpis lider Konfederacji.
Mentzen stwierdził m.in., że "pisowska bezczelność mnie znowu zaskoczyła". "Mieliście 8 lat na przeprowadzenie tych zmian w prawie. Nie zrobiliście tego. O Banderze przypomnieliście sobie dopiero teraz, gdy już znaleźliście się w opozycji. Wcześniej twierdziliście, że jesteście sługami narodu ukraińskiego. Tolerowaliście to, że Ukraina dalej czci Banderę. Nie zwracaliście im na to uwagi. Nazywaliście czcicieli Bandery swoimi przyjaciółmi. Nie zrobiliście nic, żeby zmusić Ukrainę do zmiany postępowania. Chcieliście, żeby razem z Banderą Ukraina weszła do UE i NATO" - nie szczędzi gorzkich słów pod adresem polityków z Prawa i Sprawiedliwości.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
Edukacja zdrowotna. Zapytaliśmy posłów o podstawowe pojęcia
Przeczytaj także: Kaczyński uderzył w Mentzena. Reakcja natychmiastowa
Mentzen odpiera zarzuty
W internetowym wpisie Mentzen przypomniał swoją podróż do Lwowa. Ówczesny kandydat na prezydenta krytykował kult Bandery w ukraińskim mieście.
"Za to, że pojechałem do Lwowa, żeby pokazać Polakom jak powszechny jest tam kult Bandery, wielokrotnie dostałem od Ukraińców groźby śmierci, grozili też mojej rodzinie. Trafiłem na listę wrogów Ukrainy, groził mi mer Lwowa, a popularny ukraiński historyk nawoływał do zorganizowania zamachu na mnie. Ale według pisowskich przygłupów, to ja jestem przyjacielem banderyzmu" - grzmi poseł Konfederacji.
Zdaniem Mentzena rozwiązanie kwestii banderyzmu leży w gestii Ukrainy. Podkreślił również, że on sam zagłosował przeciwko ustawie, ponieważ "jest za pełną wolnością słowa w stylu amerykańskim".
"Uważam, że każdy powinien mieć prawo do publicznego zrobienia z siebie kretyna, z czego często politycy i komentatorzy zresztą korzystają. Każdy powinien mieć prawo do publicznego głoszenia poglądów, które powinny go wykluczać z grona osób cywilizowanych, a z pewnością do takich poglądów należy banderyzm" - podsumował Mentzen dodając, że w przyszłości również będzie głosował przeciwko każdemu prawu mającemu ograniczać wolność słowa.
Źródło: X.com