Śledztwo trwało 10 lat. Prokuratura zabrała głos ws. katastrofy
Przez 10 lat prokuratorzy nie zebrali materiału dowodowego, który w ich ocenie pozwoliłby na ustalenie, czy zostało popełnione przestępstwo, mimo że do tego mieli pełne możliwości - przekazał rzecznik Prokuratury Krajowej Przemysław Nowak, tłumacząc decyzję o częściowym umorzeniu śledztwa dot. zdrady dyplomatycznej.
Na wtorkowym briefingu rzecznik Prokuratury Krajowej Przemysław Nowak przekazał informacje ws. katastrofy smoleńskiej i śledztwa dotyczącego tzw. zdrady dyplomatycznej, podkreślając jego złożony i wielowątkowy charakter.
Dwa wątki umorzone ws. katastrofy
Prokuratura Krajowa częściowo umorzyła wielowątkowe śledztwo w sprawie tzw. zdrady dyplomatycznej, dotyczące reakcji władz państwa po katastrofie smoleńskiej. Decyzja jest prawomocna.
Prok. Nowak wyjaśnił, że pierwszy z umorzonych wątków dotyczył rzekomego odstąpienia 10 kwietnia 2010 roku od ustnej umowy o powołaniu wspólnego zespołu śledczego do badania katastrofy smoleńskiej. Według zawiadamiających "ówczesny premier Donald Tusk lub pełniący obowiązki prezydenta Bronisław Komorowski mieli zawrzeć z prezydentem Rosji umowę o wspólnym prowadzeniu śledztwa, a następnie tego samego dnia, również telefonicznie, mieli od tej umowy odstąpić. I to odstąpienie miało stanowić przestępstwo zdrady dyplomatycznej z art. 129 Kodeksu karnego".
Śledztwo w tej sprawie zostało wszczęte w 2016 r. i "było prowadzone przez 10 lat. W tym czasie przesłuchano kilkudziesięciu świadków, zgromadzono obszerną dokumentację, wyczerpano inicjatywę dowodową i nie ustalono ani jednego dowodu", który potwierdzałby zarówno fakt zawarcia takiej umowy, jak i odstąpienia od niej. W związku z tym - jak relacjonował rzecznik PK - postępowanie zostało umorzone "wobec braku dostatecznego podejrzenia popełnienia czynu".
Drugi umorzony wątek dotyczył niewystąpienia przez ówczesnego prokuratora generalnego Andrzeja Seremeta z wnioskiem do władz rosyjskich, również w kwietniu 2010, o utworzenie wspólnego zespołu śledczego. Nowak wyjaśnił, że uprawnienie do złożenia takiego wniosku rzeczywiście przysługiwało wyłącznie prokuratorowi generalnemu, który jednak z niego nie skorzystał. Niemniej, jak mówił rzecznik PK, według ustaleń ówczesnego składu prokuratury generalnej nie było podstaw prawnych do utworzenia takiego zespołu.
Nowak wyjaśnił, że brak ten wynikał m.in. z faktu, iż Rosja nie była stroną odpowiednich umów międzynarodowych, które umożliwiałyby tworzenie takich zespołów, a także z ograniczeń wynikających z prawa rosyjskiego. Dodał również, że ówcześni prokuratorzy prowadzący sprawę nie wnioskowali o powołanie takiego zespołu, a współpraca z rosyjskimi organami przez dłuższy czas przebiegała prawidłowo (dopiero od 2018 r. wnioski o pomoc prawną nie były realizowane). W konsekwencji - jak relacjonował prok. Nowak - także ten wątek został umorzony, tym razem "z braku znamion czynu zabronionego".
Rzecznik PK podkreślił, że nie ma dowodów na to, by prokurator generalny "miał zamiar działania na szkodę Rzeczypospolitej Polskiej lub utrudnienia postępowania karnego". - Materiał dowodowy wskazuje na coś wręcz przeciwnego - podkreślił rzecznik PK.
W toku pozostaje tzw. główny wątek, dotyczący wyboru podstaw prawnych badania katastrofy smoleńskiej przez komisję. Prok. Nowak wyjaśnił, że sprawa dotyczy sposobu działania komisji badającej przyczyny katastrofy.
Podkreślił przy tym rozróżnienie między dwoma trybami badania katastrofy: karnym i administracyjnym. Wskazał, że śledztwo prokuratorskie było i jest prowadzone wyłącznie na podstawie polskich przepisów, a twierdzenia o jego oparciu na innych regulacjach są nieprawdziwe. Jednocześnie zaznaczył, że przepisy załącznika 13 do konwencji chicagowskiej były stosowane wyłącznie w pracach komisji badającej przyczyny katastrofy, której celem nie jest ustalanie odpowiedzialności karnej, lecz analiza przyczyn i zapobieganie podobnym zdarzeniom w przyszłości.
Decyzją Prokuratora Generalnego Waldemara Żurka postępowanie zostanie od 1 kwietnia 2026 r. przekazane do zespołu śledczego nr 4 Prokuratury Krajowej.