Składka zdrowotna obniżona. Jest reakcja Tuska po głosowaniu
Choć były obawy w koalicji, udało się przegłosować obiecywaną obniżkę składki zdrowotnej dla przedsiębiorców. Na reakcje Donalda Tuska i Szymona Hołowni nie trzeba było długo czekać. - To częściowa naprawa szkód, jakie wyrządził im Morawiecki ze swoim "Polskim Ładem" - skomentował zaraz po głosowaniu premier.
Momentalnie zareagował też na sukces koalicji marszałek sejmu. "Dziś Sejm dał tysiące złotych oszczędności rocznie małym i średnim przedsiębiorcom: kwiaciarkom, szewcom, właścicielom małych sklepów. To przestrzeń do rozwoju i tworzenia miejsc pracy. Można? Można" - napisał Szymon Hołownia i aż podziękował za udane głosowanie.
Co musisz wiedzieć?
- Sejm uchwalił ustawę obniżającą składkę zdrowotną dla przedsiębiorców. Projekt poparło 213 posłów, 190 było przeciw, a 25 wstrzymało się od głosu.
- Zmiany w składce zdrowotnej mają kosztować budżet państwa 4,6 mld zł, a nowe przepisy wejdą w życie na początku 2026 r.
- W sieci już pojawiły się pierwsze komentarze. Posłowie koalicji rządzącej piszą o spełnionej obietnicy. Inni - o obniżaniu standardu leczenia.
Sejm w piątek uchwalił ustawę obniżającą składkę zdrowotną. Projekt poparło 213 posłów, 190 było przeciw, a 25 wstrzymało się od głosu. Zmiany w składce zdrowotnej mają kosztować budżet państwa 4,6 mld zł, a nowe przepisy miałyby wejść w życie na początku 2026 r.
W sieci pojawiły się już pierwsze komentarze.
Tusk i Hołownia o obniżeniu składki zdrowotnej
"Obniżenie składki dla 2,5 miliona przedsiębiorców, głównie małych i średnich, to częściowa naprawa szkód, jakie wyrządził im Morawiecki ze swoim "Polskim Ładem". PiS nie skorzystał z szansy rehabilitacji i znów zagłosował przeciw polskim przedsiębiorcom. Tym razem przegrał!" - pisze premier Donald Tusk.
"Można? Można. Obniżyliśmy składkę zdrowotną, utrzymując rekordowy budżet na zdrowie. Dziś Sejm dał tysiące złotych oszczędności rocznie małym i średnim przedsiębiorcom: kwiaciarkom, szewcom, właścicielom małych sklepów. To przestrzeń do rozwoju i tworzenia miejsc pracy. Dziękuję" - pisze marszałek Sejmu Szymon Hołownia.
"To obniżenie standardu leczenia dla milionów Polek i Polaków. Nazywajmy rzeczy po imieniu panie premierze" - odpowiada Paulina Matysiak z partii Razem.
"Zabieracie pieniądze pacjentom. Jak minister finansów ma wolno leżące 6 mld to niech je przekaże na nadwykonania. Mamy najdłuższe od 12 lat kolejki do lekarzy, w systemie brakuje 20 mld zł, a wy go jeszcze patroszycie. Jesteście odpowiedzialni za każdą odwołaną operacje, każde leczenie, które będzie 'za rok', bo nie ma terminów, za każdą utratę zdrowia i życia" - pisze Marcelina Zawisza z partii Razem, która podobne stanowisko wyraziła też przed głosowaniem na sali plenarnej.
Maja Nowak z Polski 2050 podkreśla, że posłowie "dotrzymują obietnic".
"Prawdziwa deregulacja to taka, która obniża wszystkim, a nie jednych uprzywilejowuje, a drugim podnosi parapodatki" - wskazuje z kolei Michał Połuboczek z Konfederacji.
Robert Kropiwnicki pisze: "Mamy to!"
A dziennikarka Anna Wittenberg wyjaśnia, jak naliczana będzie składka po zmianach:
Źródło: WP/X