W piątek w Sejmie odbyło się głosowanie nad rządowym projektem ustawy o statusie osoby najbliższej w związku i umowie o wspólnym pożyciu. Ostatecznie politycy zdecydowali, że będzie on dalej procedowany i trafi do komisji. Zanim tak się jednak stało, na sali burzliwie debatowano o proponowanych rozwiązaniach.
Oburzające sceny w Sejmie. Padły szydercze słowa
Na mównicy sejmowej pojawił się m.in. poseł niezrzeszony Marcin Józefaciuk, który latem 2024 roku przyznał publicznie, że jest homoseksualistą.
- Jako gej chciałbym spojrzeć z mównicy w oczy osób, które uważają, że jestem ideologią - oznajmił, patrząc w stronę ław zajmowanych przez polityków prawicy.
Na słowa Józefaciuka zareagował jeden z parlamentarzystów, który krzyknął w stronę przemawiającego skandaliczne słowa. - A nie osoba gejowska? Osoba gejowska - stwierdził kpiąco.
Józefaciuk nie odpowiedział, do końca swojego czasu milcząc i spoglądając na przeciwników projektu. Nie pomogły nawet zachęty marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego, który poradził posłowi, by ten nie przejmował się osobistymi uwagami i kontynuował przemówienie.
Marcin Józefaciuk wyznaje: Jestem gejem
O swojej orientacji seksualnej Marcin Józefaciuk mówił szerzej w rozmowie z Plejadą kilka miesięcy temu. - Myślę, że nie powinniśmy tak mocno zajmować się tym, z kim zasypiamy, bylebyśmy się wysypiali dobrze. Po drugie są takie sfery, które jednak powinny zostać nietknięte. One nie są ani pozytywne, ani negatywne, póki komuś nie szkodzą. Co komu do tego, kto mi się podoba? - pytał wówczas.
Poseł przyznał także, że ma świadomość, że po swoim ujawnieniu zostanie zapewne zaszufladkowany. - Niektórzy zostają ciągle w ukryciu, w cieniu. Niektórzy wychodzą z szafy. W Sejmie nie jest to duży temat, bo osoby, które mogłyby zaatakować, mają o wiele więcej za uszami. Nie ruszają tego tematu, bo same nie chcą, żeby im przypominano niektóre rzeczy, które oficjalnie zrobili i są na to dowody – mówił.
Źródło: WP, Plejada