Sikorski: "Putin popełnił zbrodniczy błąd w kalkulacjach"
Atakując Ukrainę w 2022 r., przywódca Rosji Władimir Putin popełnił błąd i Moskwa musi za to zapłacić - ocenił wicepremier, minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski.
Najważniejsze informacje:
- Szef MSZ: Rosja popełniła błąd i musi zapłacić cenę wojny; Ukraina powinna dalej się bronić.
- Rozmowy pokojowe trwają, ale żądania Kremla są maksymalistyczne; do pokoju daleko.
- Sikorski o UE: Kijów zrobił szybkie postępy, lecz potrzebne są reformy i rozwiązanie kwestii z Węgrami.
Zdaniem wicepremiera należy zmusić Rosję, aby zapłaciła cenę za wojnę. - Pęknięcia w rosyjskiej gospodarce są już wyraźnie widoczne, ale to wymaga czasu. Musimy utrzymać kurs, a to oznacza, że Ukraina musi nadal stawiać opór - zaznaczył w rozmowie z portalem RBK-Ukraina.
Sikorski: Wciąż nie jesteśmy blisko pokoju
- Przede wszystkim 'trzydniowa operacja wojskowa' trwa już cztery lata. A więc Putin popełnił zbrodniczy błąd w kalkulacjach, a Ukraina wciąż stoi. (…) Agresor musi uświadomić sobie, że popełnił błąd. Myślę, że oni już to rozumieją. Ale muszą też dojść do wniosku, że nie będą w stanie osiągnąć swoich celów wojennych za akceptowalną (dla Rosji - PAP) cenę. I moim zdaniem do takiego wniosku jeszcze nie doszli - podkreślił szef polskiej dyplomacji.
Sikorski odniósł się do negocjacji o porozumieniu pokojowym, prowadzonych przez Ukrainę, USA i Rosję, mówiąc, że należy dać im szansę.
- Ostatecznie to Ukraina musi zdecydować, co jest dla niej akceptowalne. Ale Putin nadal wysuwa maksymalistyczne żądania - żądania, na które Ukraina nie może się zgodzić. Dlatego, mimo nadziei i poparcia dla rozmów, moja trzeźwa ocena jest taka, że wciąż nie jesteśmy blisko pokoju - podkreślił.
Rozmowy pokojowe a wsparcie Zachodu. Co z integracją z UE?
Szef dyplomacji był pytany, czy Europa jest w stanie przeciwstawić się amerykańskim próbom zmuszenia Ukrainy do ustępstw na rzecz Rosji. Odpowiedział, że państwa europejskie przekazują Ukrainie środki finansowe, dzięki którym będzie mogła produkować więcej broni.
"I (...) wspieramy Ukrainę także w inny sposób - kupujemy amerykańskie uzbrojenie, przekazujemy własną broń. I wiem, że tego nigdy nie dość. Ale proszę mi wierzyć: to znacznie więcej, niż wielu mogłoby się spodziewać jeszcze cztery lata temu - podkreślił.
Minister mówił także m.in. o dążeniach Ukrainy do członkostwa w Unii Europejskiej, zaznaczając, że Polsce zajęło to dziewięć lat. - Z tego, co wiem, nie w pełni wdrożyliście jeszcze umowę stowarzyszeniową. Są też pewne problemy z ustawodawstwem wyborczym. (…) Wasz parlament musi pracować bardzo intensywnie - powiedział.
- Musimy przeprowadzić ocenę, sektor po sektorze, aby również przygotować się do rozszerzenia. Jednocześnie zostaliście krajem kandydującym w rekordowo krótkim czasie - w uznaniu waszej odwagi. Teraz musimy rozwiązać kwestię węgierską dotyczącą rozpoczęcia negocjacji - podkreślił.
Kwestie historyczne: Idziemy we właściwym kierunku
Pytany, jakie kroki należy podjąć w sprawie bolesnych dla Polski i Ukrainy kwestii historycznych, Sikorski odpowiedział, że dla pełnego pojednania dwa kraje muszą zgodzić się co do faktów.
- Możemy mieć różne oceny. Wbrew temu, co próbują narzucić ci, którzy chcą nas skłócić, idziemy we właściwym kierunku. Myślę, że nasi historycy w większości zgadzają się co do faktów - oświadczył.
- Minister (spraw zagranicznych Ukrainy Andrij) Sybiha i ja, a także nasze Kościoły, mówimy o tym jako o chrześcijańskim obowiązku - godnie pochować poległych. I osiągnęliśmy postęp, w szczególności kilka dni temu podjęliśmy decyzje, które pomagają obniżyć napięcie emocjonalne. I to sprzyja pogłębianiu współpracy polsko-ukraińskiej. Bardzo mnie to cieszy - ocenił Sikorski w rozmowie z RBK-Ukraina.