Sikorski o śmiertelnym zagrożeniu dla Polski. "Będziemy następni"
- Jeśli Putin podbije Ukrainę, Polska będzie jego następnym celem - ostrzegał w rozmowie z niemieckimi dziennikarzami szef MSZ Polski Radosław Sikorski.
W tym tygodniu Ukraina, Rosja i USA ponownie zasiadły do stołu negocjacyjnego, aby rozmawiać o pokoju za naszą wschodnią granicą. Wkrótce minie czwarty rok rosyjsko-ukraińskiej wojny, jednak porozumienie wciąż zdaje się być bardziej niż odległe.
Trump naciska na Zełenskiego, by ten poszedł na ustępstwa, ale takiego stanowiska nie chce zaakceptować ani Kijów, ani jego europejscy sojusznicy. Także dlatego, że obawiają się oni, iż Ukraina jest tylko pierwszym przystankiem na drodze dyktatora.
Polska kolejnym celem Putina?
W niedawnym wywiadzie dla Deutsche Welle, Radosław Sikorski stwierdził, że agresja Rosji na Ukrainę stanowi "największe zagrożenie dla bezpieczeństwa całego kontynentu", ale przede wszystkim naszego kraju, który, zdaniem szefa polskiej dyplomacji, jest kolejnym na liście dyktatora.
- Jeśli Putin podbije Ukrainę, Polska będzie następnym celem - powiedział Sikorski, dodając, że "koszty odstraszania na granicy polskiej, także dla Niemiec" byłyby znacznie wyższe od tych ponoszonych obecnie w związku ze wsparciem Ukraińców.
Z tego powodu polityk stanowczo opowiada się za dopuszczeniem Europy do negocjacji, zaznaczając, że "stawka jest bardzo wysoka". - Nie chodzi tylko o przyszłość Ukrainy. Nie chodzi tylko o bezpieczeństwo wschodniej flanki. Chodzi o miejsce Europy w przyszłym układzie sił na świecie - mówił podczas ostatniej Konferencji Bezpieczeństwa w Monachium.
Wojna w Ukrainie. "Rozczarowujące" przemówienie Marco Rubio
W wywiadzie dla niemieckich mediów Sikorski wyraził także rozczarowanie faktem, że podczas wystąpienia amerykańskiego sekretarza stanu Marco Rubio tak mało było o Ukrainie.
- To, co było nieco rozczarowujące, to brak tego, co my Europejczycy uważamy za najpilniejsze zagrożenie dla naszego kontynentu, czyli odniesienia do rosyjskiej agresji w Ukrainie - wyznał.
W opinii szefa MSZ "prawdziwym zagrożeniem dla Europy" jest dziś właśnie "ideologia Rosji - ideologia autokracji i ekspansji, odbudowy imperium.
- Zachodnia Europa zbyt długo czerpała korzyści z dywidendy pokoju. I tu trzeba przyznać prezydentowi Trumpowi , że to on - w swoim niepowtarzalnym stylu - powiedział nam, że musimy wziąć się w garść. A my, jako Europejczycy, teraz wydajemy [na obronę - red.] dwukrotnie więcej niż przed jego kadencją - podkreślił.