Sikorski dla czeskich mediów: nie wierzę, że USA wycofają się z Europy
Wicepremier, minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski w opublikowanym w niedzielę wywiadzie dla serwisu czeskiego tygodnika "Respekt" oświadczył, że nie wierzy, że USA wycofają się z Europy. Powiedział też, że dla Amerykanów silna UE jest trudniejszym partnerem do negocjacji niż poszczególne jej kraje.
Najważniejsze informacje:
- Radosław Sikorski nie wierzy w wycofanie się USA z Europy.
- Szef MSZ podkreśla ważność wzrostu europejskich wydatków na obronność.
- W wywiadzie dla czeskiego tygodnika odniósł się także do polityki migracyjnej oraz sytuacji w Ukrainie.
W opublikowanym w niedzielę wywiadzie dla serwisu tygodnika "Respekt" Radosław Sikorski, wicepremier i minister spraw zagranicznych, wyraził przekonanie, że USA nie zdecydują się na opuszczenie Europy. Głównym powodem, jego zdaniem, jest znaczenie, jakie dla Amerykanów ma silna i samodzielna Unia Europejska.
- Unia jako całość jest trudniejszym partnerem do negocjacji niż poszczególne kraje - zaznaczył.
Nową strategię USA. "Europa musi bardziej zadbać o siebie"
Sikorski odniósł się też do nowej strategii bezpieczeństwa USA, którą uznaje za realistyczną, choć momentami ideologicznie kontrowersyjną. - Europa musi bardziej zadbać o siebie i własne bezpieczeństwo. My, Polacy, od lat przeznaczamy 2 proc. PKB na obronność, a w tym roku zbliżamy się do 5 proc. - mówił.
W kontekście strategii USA Sikorski skrytykował uwagi o zbyt dużej liczbie imigrantów w Unii, określając ją jako "dziwną z perspektywy kraju zbudowanego przez imigrantów". Podkreślił, że Polska ma świadomość swojej roli jako sojusznika USA i wpływowego członka UE.
Putin nie zaryzykuje wojny z NATO?
Odnosząc się do sytuacji w Ukrainie, Sikorski wyraził nadzieję na szybki pokój, choć nie wykluczył przedłużenia konfliktu. - Nie wierzę, że Putin zaryzykuje wojnę z NATO, ale zbroimy się bardziej niż kiedykolwiek - dodał. Kwestia stosunków z Rosją dotknęła również temat energetycznej zależności niektórych państw UE, takich jak Węgry i Słowacja.