Seria eksplozji i syreny w Caracas
Agencja AFP podaje, że w stolicy Wenezueli słychać eksplozje. Associated Press poinformowała, że słychać było co najmniej siedem wybuchów oraz przelatujące nisko samoloty.
W stolicy Wenezueli, Caracas, odnotowano w sobotę nad ranem (czasu polskiego) głośne eksplozje, którym towarzyszyły dźwięki przypominające przelatujące samoloty - podała agencja AFP.
Według Reutersa południowa część miasta, w pobliżu bazy wojskowej, została pozbawiona prądu.
W mediach społecznościowych pojawiły się pierwsze nagrania na których widać eksplozje.
Działania USA w regionie Wenezueli
Pod koniec grudnia dziennik "Wall Street Journal" donosił, że "USA przemieściły w region Karaibów dużą liczbę samolotów, wykorzystywanych do operacji specjalnych oraz samolotów transportowych z żołnierzami i sprzętem na pokładzie". Dziennik powoływał się wówczas na przedstawicieli amerykańskich władz i dane dotyczące ruchu samolotów.
Amerykanie oskarżają nieuznawanego przez nich przywódcę Wenezueli Nicolasa Maduro o to, że kieruje kartelem narkotykowym. Od kilku tygodni USA prowadzą uderzenia na łodzie, które - według amerykańskich służb - transportują narkotyki do Stanów Zjednoczonych.
USA ogłosiły blokadę objętych sankcjami tankowców płynących do Wenezueli i wypływających z niej. Prezydent Donald Trump pod koniec grudnia powiedział, że Amerykanie mają "sformowaną ogromną armadę, największą w historii, na pewno największą w Ameryce Południowej". Dodał, że jeśli Maduro "będzie zgrywać twardziela, zrobi to po raz ostatni". Zapowiedział też, że wkrótce amerykańskie siły rozpoczną na lądzie operację przeciwko przemytnikom narkotyków.