Sąd nakazał przeprosiny Barbarze Nowackiej. W tle krytyka HiT
Sąd Okręgowy w Warszawie zadecydował w piątek, że ministra edukacji Barbara Nowacka musi przeprosić za słowa "na każdej stronie podręcznika jest kłamstwo". Chodzi o książkę "Historia i Teraźniejszość".
W piątek Sąd Okręgowy w Warszawie ogłosił wyrok w procesie, który prof. Wojciech Roszkowski, autor podręcznika "Historia i Teraźniejszość", wytoczył przeciwko ministrze edukacji Barbarze Nowackiej.
Roszkowski twierdził, że Nowacka naruszyła jego dobra osobiste, stwierdzając, że na każdej stronie jego podręcznika "jest kłamstwo". Domagał się przeprosin oraz łącznie 512 tys. zł - po 1 tys. zł za każdą stronę książki.
Co mówiła ministra Nowacka?
- Oni uczyli kłamstwa - stwierdziła Nowacka w czasie konwencji Koalicji Obywatelskiej 12 października 2024 roku. - Wprowadzili do szkół nowy przedmiot - historia i teraźniejszość. Tam kłamstwo było na każdej stronie podręcznika. Oni uczyli tam jak kłamać i manipulować. A co my robimy? My zapewniając bezpieczeństwo, wprowadzamy edukację obywatelską - mówiła wówczas polityczka.
Ministra Nowacka w trakcie procesu zapewniała, że jej wypowiedź nie powinna być interpretowana dosłownie. Podkreślała, że określenie "na każdej stronie" powinno być odbierane jako "licentia poetica" (łac. swoboda poetycka - red.).
Decyzja sądu ws. Nowackiej
Sędzia Magdalena Kubczak zdecydowała, że Nowacka ma opublikować przeprosiny na kanale Platformy Obywatelskiej na YouTubie - w terminie siedmiu dni od uprawomocnienia się wyroku.
Nowacka ma także zapłacić Roszkowskiemu 1,3 tys. zł "tytułem kosztów procesu". Z kolei Roszkowski musi zapłacić Nowackiej 10,8 tys. zł "tytułem kosztów procesu".
Dodajmy, że podręcznik "Historia i Teraźniejszość" spotkał się jednak z krytyką części środowisk edukacyjnych i publicystycznych, które zarzucały mu m.in. wybiórczą prezentację faktów i kontrowersyjną interpretację niektórych wydarzeń historycznych.
Źródła: PAP, "Gazeta Wyborcza", WP