"Są ogromne". Tajemnicza broń na froncie, Kreml może mieć problem
W czasie, gdy wojska rosyjskie coraz zacieklej atakują Ukrainę, Kijów ulepsza swoje systemy i opracowuje nowe metody obrony. Media zauważają, że Ukraińcy odnoszą więcej namacalnych sukcesów na froncie, a w planach są już kolejne spektakularne przedsięwzięcia. Pomóc mają w tym zwłaszcza sztuczna inteligencja i zaawansowana broń z Zachodu.
W ostatnich dniach ukraińskie wojsko znów zademonstrowało swoje możliwości w zakresie rażenia rosyjskich celów. Ukraińcom udało się m.in. zaatakować terminal naftowy w rejonie Krasnodaru, co powinno, przynajmniej na jakiś, zatrzymać linie zaopatrzeniowe przechodzące przez ten dostarczający rosyjskim siłom paliwo terminal.
W mediach społecznościowych krążą także nagrania z udanych akcji jednostki Nemesis, której wystarczył zaledwie tydzień, aby zniszczyć 10 systemów obrony przeciwlotniczej Kremla. Według podawanych przez Onet szacunków, tylko w ostatnich dniach Rosjanie ponieśli straty wynoszące ponad miliard złotych.
Nowa haubica już w akcji. Ukraińcy liczą na przełom
W bieżącym tygodniu w serwisie X pojawił się wpis ukraińskiego żołnierza traktujący o nowej, dużej haubicy na linii walk. "Nowe haubice weszły już do akcji, są ogromne. Ciekawe, jak się sprawują" - napisał wojskowy. Spekulacje wskazują na samobieżną RCH-155, którą Ukraina ma otrzymać jako pierwsza na świecie.
Haubica jest prawie całkowicie zautomatyzowana, posiada zaawansowany system nawigacji oraz automatyczny system przeciwpożarowy. "Działo może prowadzić ogień w ruchu, co jest absolutną nowością na polu systemów artyleryjskich kal. 155 mm" -czytamy.
Intrygujące informacje płyną ponadto od dziennikarza "Washington Post" Davida Ignatiusa. Ten donosi o planie Ukraińców dotyczącym stworzenia autonomicznego systemu obrony przed wysyłanymi przez Rosjan dronami Szahed.
AI przeciw Szahedom. Kijów opracowuje rewolucyjny system
Ustalenia Ignatiusa potwierdził poniekąd minister obrony Mychajło Fedorow, który opisał mechanizm działania systemu. Ten wykorzystywał będzie dane z czterech lat wojny do wytrenowania sztucznej inteligencji, a ta przewidzi ataki i wyśle tanie drony przechwytujące. System ma działać niemal bez udziału człowieka.
"Euromaidan Press" cytuje z kolei ukraińskiego pilota, według którego Rosja chciała zbudować reputację swojego myśliwca Su-57 poprzez zestrzelenie ukraińskiej maszyny. "Teraz właściwie ich nie ma. Tylko czasem Su-57 pojawi się po cichu na północy" - mówi pilot. Według relacji to właśnie coraz lepsza taktyka Ukraińców uniemożliwiła Rosjanom osiągnięcie celu.
Źródło: Onet