Olędzki uważa, że zniesienie przymusu szkolnego "przyniesie podobne rezultaty jak brak przymusu oglądania telewizji, którą wielu ludzi i tak ogląda kilka godzin dziennie, ale nie dlatego, że muszą, tylko dlatego że emitowane programy wydają im się atrakcyjne".
Zniesienie karty nauczyciela rzecznik uzasadnia koniecznością likwidacji przywileju nieusuwalności nauczycieli mianowanych i dyplomowanych. "Przywileju, który jest zmorą wielu dyrektorów szkół publicznych" - pisze w apelu.
Z kolei wprowadzenie jednolitych zasad finansowania szkół publicznych, katolickich, społecznych i prywatnych "w zakresie jednakowej dotacji i równych zasad dostępu do nieruchomości oświatowych i sportowych niezbędne jest dla dalszego rozwoju placówek niepublicznych adresowanych dla najbiedniejszych, w których opłaty zbliżone są do opłat w szkołach publicznych".
Innym postulatem Olędzkiego jest możliwość zakładania mikro szkół i przedszkoli w liczących do 15 uczniów w budynkach mieszkalnych. "Większa liczba szkół, spowoduje wzbogacenie oferty, wzrost konkurencyjności i obniżenie kosztów. Łatwiej jest jednemu nauczycielowi przejechać 30 km samochodem niż 30 uczniom 5 km na rowerze" - twierdzi Rzecznik.
Ponadto ułatwienie dostępu do edukacji domowej, pozwoli - jego zdaniem - na bardzo swobodny wybór drogi edukacyjnej tym, którzy tego potrzebują. Edukacja domowa (homeschooling) jest niezwykle popularna w krajach anglosaskich w samych Stanach Zjednoczonych z tej formy nauki korzysta około 2,5 miliona dzieci - przypomina.
Olędzki wyraził w apelu przekonanie, że "rozpoczynające się dziś wakacje będą dla Szanownych polityków czasem owocnej pracy, tak aby, 31 sierpnia 2007 można było rozpocząć nowy rok szkolny pod rządami ustawy O Systemie Oświaty szanującej prawa człowieka. Prawo do wolności edukacji".