Rzecznik Lewicy o decyzji USA ws. Czarzastego. "Mamy swoją godność"
Rzecznik Lewicy odniósł się do decyzji ambasadora USA w Polsce o zerwaniu kontaktów z marszałkiem Sejmu Włodzimierzem Czarzastym. - Zależy nam na relacjach ze Stanami Zjednoczonymi, jednak mamy też swoją godność - stwierdził Łukasz Michnik.
Michnik w rozmowie z dziennikarzami na korytarzu sejmowym podkreślił, że wypowiada się w imieniu Lewicy, a nie Czarzastego. - Zależy nam na relacjach z naszym sojusznikiem, ze Stanami Zjednoczonymi, jednak mamy też swoją godność. Mamy też swoją dumę i przede wszystkim nie będziemy na pewno milczeć, kiedy znieważany jest szacunek do Polski - stwierdził.
- Na pewno będzie pełna zgodność całego rządu i koalicji 15 października. Lewica, Koalicja Obywatelska, Polska 2050, jak i Polskie Stronnictwo Ludowe są za szacunkiem do polskiego żołnierza, do ludzi, którzy polegli na misjach sojuszniczych i na pewno też nie widzą chyba żadnej sprzeczności z tym, że jednak nie poparliśmy wniosku o poparcie kandydatury Donalda Trumpa do Pokojowej Nagrody Nobla. Wydaje się bowiem, że to może być kontekst tej wypowiedzi Toma Rose'a - kontynuował.
- Zresztą, Włodzimierz Czarzasty na poniedziałkowej konferencji naprawdę nie powiedział ani grama złego słowa o Stanach Zjednoczonych. Powiedział wręcz, że Donalda Trumpa nawet szanuje, ale jednak te zasługi dla pokoju nie są wystarczające - podkreślił.
Rzecznik Lewicy o decyzji USA ws. Czarzastego
Michnik, pytany o krytyczne wobec Czarzastego słowa ze strony polityków PiS, odpowiedział, że "jedyne, co może zaproponować polskiej prawej stronie sceny politycznej, to żeby odnaleźli trochę godności".
- Może też, by przeprosili za oklaskiwanie Donalda Trumpa, kiedy tak bardzo niestabilne działania podejmuje na arenie międzynarodowej, kiedy chce wywrócić ład, który jednak sprzyjał Polsce przez ostatnie 30 lat. To jest po prostu wymiar wiernopoddaństwa prawicy, który obserwujemy już od długiego czasu względem Stanów Zjednoczonych - powiedział.
- My, jako lewica, jesteśmy jednak za suwerennością i za godnością państwa polskiego w polityce międzynarodowej - dodał.