Rząd Francji przetrwał. Utrzymał się po wnioskach o wotum nieufności
W środę niższa izba francuskiego parlamentu nie poparła dwóch wniosków o wotum nieufności wobec rządu, zgłoszonych przez skrajnie prawicowe Zjednoczenie Narodowe (RN) oraz skrajnie lewicową Francję Nieujarzmioną (LFI).
Najpierw deputowani Zgromadzenia Narodowego głosowali nad wnioskiem złożonym przez Zjednoczenie Narodowe, który uzyskał poparcie 140 parlamentarzystów. Następnie rozpatrzono projekt Francji Nieujarzmionej, za którym opowiedziało się 108 posłów. Skrajna prawica - wbrew dotychczasowej praktyce - nie wsparła inicjatywy LFI, natomiast lewica tradycyjnie nie głosuje za wnioskami RN.
Żaden z wniosków nie zebrał niezbędnych do przyjęcia wniosku 289 głosów.
Rząd Francji przetrwał
Dwa ugrupowania opozycyjne zarzuciły rządowi, że nową strategię energetyczną do 2035 roku przyjęto w drodze dekretu, zamiast w formie ustawy uchwalanej przez parlament. Oba kluby krytykują też samą treść dokumentu, nie akceptując - z różnych powodów - zaproponowanych w nim proporcji między energetyką jądrową a odnawialnymi źródłami energii.
Wynik głosowania w Zgromadzeniu Narodowym był przewidywalny wobec stanowiska Partii Socjalistycznej (PS), która zapowiedziała, że nie poprze wniosku LFI.
Mniejszościowy rząd premiera Sebastiena Lecornu przetrwał już na początku roku trzy głosowania nad wotum nieufności związane z pracami nad budżetem oraz jedno dotyczące umowy o wolnym handlu między UE a południowoamerykańskim blokiem Mercosur. Za każdym razem o odrzuceniu wniosków przesądzała postawa Partii Socjalistycznej, która mimo to pozostaje w opozycji wobec rządu.