Rosyjski atak na blok w Charkowie. Wśród ofiar dzieci
Co najmniej siedem osób, w tym dwoje dzieci, nie żyje, a 10 jest rannych po tym, jak Rosjanie ostrzelali rakietami balistycznymi wieżowiec w Charkowie. W miejscu, gdzie doszło do ataku, wciąż pracują służby, które szukają pod gruzami zaginionych. Prezydent Wołodymyr Zełenski zaapelował do partnerów o reakcję na "brutalne ataki na życie". "Wsparcie musi być kontynuowane. Inicjatywa PURL musi nadal działać równie aktywnie" - oznajmił.
Do kolejnego zmasowanego ataku na ukraińskie miasta doszło w nocy z piątku na sobotę. Według informacji udzielonych przez prezydenta Wołodymyra Zełenskiego, Rosjanie użyli 29 pocisków, z czego prawie połowę stanowiły pociski balistyczne, a także 480 dronów, w większości irańskich "Szahedów".
Brutalny atak Rosjan. Ostrzelano blok w Charkowie
W wyniku uderzenia, poważnie uszkodzona została infrastruktura energetyczna w Kijowie, obwodzie chmielnickim i czerniowieckim oraz linia kolejowa w obwodzie żytomierskim. Szkody zgłoszono ponadto także w obwodach dnieprowskim, zaporoskim, winnickim, odeskim, połtawskim, sumskim i czerkaskim.
Najpoważniejszy atak przeprowadzony został jednak na blok mieszkalny w Charkowie, który ostrzelano rakietami balistycznymi. Nie żyje co najmniej siedem osób, w tym dwoje dzieci, a 10 jest poszkodowanych. Trwa akcja poszukiwawcza mieszkańców, którzy mogą znajdować się pod gruzami.
Zełenski apeluje do partnerów na Zachodzie
Do ataku odniósł się w mediach społecznościowych prezydent Zełenski, który przekazał, że w miejscu zdarzenia wciąż pracują służby.
"Partnerzy muszą zareagować na te brutalne ataki na życie. Dziękuję wszystkim, którzy nie będą milczeli. Rosja nie zaniechała prób zniszczenia infrastruktury mieszkalnej i krytycznej Ukrainy, dlatego wsparcie musi być kontynuowane. Inicjatywa PURL (program wsparcia Ukrainy przez państwa NATO - red.) musi nadal działać równie aktywnie" - napisał.
Jak dodał, Ukraina liczy na "aktywną współpracę z Unią Europejską w celu zagwarantowania lepszej ochrony obywatelom".
Źródło: X, Ukrainska Prawda