Rosja traci miliardy. Ataki Ukrainy bolesne dla Kremla
Ukraińskie ataki dalekiego zasięgu na rosyjskie obiekty przemysłowe i zaplecze rosyjskiej armii okazały się niezwykle kosztowne dla Kremla. Kijów szacuje, że Moskwa straciła w ten sposób nawet 15 mld dolarów - poinformował w niedzielę Ołeksandr Syrski, naczelny dowódca sił Ukrainy.
Gen. Syrski przekazał, że w 2025 rok Ukraina przeprowadziła 719 udanych ataków, które uszczupliły budżet Rosji o 15 mld dolarów. Kluczowe dla sukcesu były precyzyjne uderzenia w infrastrukturalne zaplecze Rosji.
Zdecydowana większość działań koncentrowała się na sektorze naftowym i gazowym. - Zniszczenie rafinerii i platform wiertniczych bezpośrednio wpływa na zdolności finansowe Kremla do prowadzenia wojny - podkreślił gen. Syrski. Dowódca zaznaczył, że takie działania nie tylko generują straty finansowe, ale i zmniejszają operacyjną sprawność rosyjskich sił zbrojnych.
Ukraina przystąpi do ofensywy
Gen. Syrski zaznaczył, że Jednym z istotnych sukcesów było zrealizowanie operacji "Pajęczyna", której celem były bazy lotnicze i stacjonujące tam bombowce strategiczne.
Ukraiński dowódca zaznaczył, że ukraińskie ataki nie przekładają się na zmianę podejścia rosyjskiego społeczeństwa do tematu wojny i nie są ewentualnym katalizatorem masowych protestów. - Na nastroje społeczne wpływ jest niewielki, ale optymizmu im nie dodaje - stwierdził.
Generał zapowiedział, że w 2026 r. ukraińskie siły nie będą się ograniczać jedynie do obrony.- Już teraz planowane są nowe ofensywy, które mają na celu dalsze osłabianie rosyjskich zdolności operacyjnych - wskazał.
Źródło: UNIAN